Ludzie na spotkaniu
foto: Grażyna Skrzypkowska

Ponad godzinne spotkanie z mieszkańcami, prezentacja koncepcji zabudowy, pytania, wątpliwości i odpowiedzi. Temat? „Zacznijmy od rozmowy, ponieważ Twój głos ma wpływ na to miejsce”. Było momentami emocjonalnie, ale przede wszystkim merytorycznie.

Właściciel działek przy ulicy Piaskowej, położonych pomiędzy bulwarami Rawy a Zespołem Szkół nr 1, firma JHM Development, zapytała mieszkańców o opinię na temat planowanej inwestycji.

Do rozważenia przedstawiono dwa warianty: dwa wyższe budynki z większą ilością zieleni lub cztery niższe, ale zajmujące większą część terenu. W obu koncepcjach przewidziano ponad 50 ogólnodostępnych miejsc postojowych, teren zielony przekazany miastu oraz przekazanie części działek pod drogę i fragment szkolnego boiska.

A jak do tego podchodzą mieszkańcy?

Na spotkanie, mimo sezonu wakacyjno-urlopowego, przyszło ponad 60 osób: miejscy radni, przedstawiciele Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz mieszkańcy bloków przy ulicy Piaskowej.

Kupiliśmy te działki, aby na nich budować. Szukamy kompromisu – mówiła pani Kaja Mirgos-Kwiatkowska, prezes zarządu JHM Development.

Możemy realizować różne koncepcje, jednak ta część dzielnicy jest mieszkaniowa i bardziej pasuje taka zabudowa niż stricte usługowa, wskazana w planie zagospodarowania przestrzennego – tłumaczyła.

Dlatego pierwsza koncepcja zabudowy z 2024 roku została wycofana z dalszych prac i poddana analizom. W ich ramach zaplanowano rozwiązania, które mogłyby zostać przeznaczone również dla dotychczasowych mieszkańców dzielnicy Zawodzie.

Na spotkanie do oddziału Zawodzie Miejskiego Domu Kultury przybyli także autor koncepcji Radosław Kuberski z pracowni Forma Kuberski oraz przedstawiciele JHM Development.

Problemy dzielnicy nie zawsze związane z budową

Mieszkańcy zwracali uwagę na szereg zagadnień. Oprócz uwag dotyczących samej zabudowy pojawiły się również propozycje alternatywnego zagospodarowania terenu. Mieszkańcy wspominali m.in. o hotelu, przychodni, restauracji czy sali fitness.

Pojawiały się także tematy bardziej techniczne i infrastrukturalne.

– Główny problem ulicy Staszica i Piaskowej to miejsca postojowe – wskazał jeden z mieszkańców.

Drugi problem dotyczył dojazdu.

Ulica Waleriana kończy się na ulicy Bohaterów Monte Cassino 5 łącznikiem. To teren spółdzielni. Będzie tam problem z bezpieczeństwem i może ktoś wpaść pod koła samochodu – wskazywał kierownik osiedla Zawodzie Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Janusz Naleśnik.

Jak dodał, podczas budowy nowego obiektu przy ulicy Piaskowej może pojawić się zagrożenie, że kierowcy będą próbowali korzystać z tego łącznika, co może dodatkowo go przeciążyć.

Stawiam tam szlaban – podsumował.

Zdaniem kierownika osiedla ma on ograniczyć ruch tranzytowy przez teren spółdzielni. Na marginesie tej formy odgrodzenia od budowy pojawia się pytanie – podczas gdy inwestor konsultuje z mieszkańcami warianty przyszłej zabudowy, czy podobnego dialogu wymagają także decyzje dotyczące istniejącej infrastruktury osiedlowej. Montaż szlabanu może bowiem wpłynąć na codzienne funkcjonowanie mieszkańców zasobów KSM korzystających z tego przejazdu. Zwracano też uwagę, że problem komunikacyjny powinien zostać rozwiązany systemowo, a nie wyłącznie poprzez zamknięcie jednego z przejazdów.

Kolejnym zagadnieniem było zagęszczenie tkanki miejskiej. Więcej mieszkań i mieszkańców oznacza więcej samochodów i potencjalne problemy z parkowaniem.

Mieszkańcy wskazywali również na problemy z siecią kanalizacyjną i okresowe braki wody. Inwestor deklaruje budowę nowego węzła przyłączeniowego dla planowanej inwestycji, jednak co do modernizacji miejskiej infrastruktury pozostaje to zadaniem samorządu. Z tego powodu dobrze, że na spotkaniu nie zabrakło miejskich radnych, którzy mogą w tej sprawie interweniować i interpelować.

Problem wody miał także inny wymiar — związany z lokalizacją terenu nad rzeką Rawą, która przy większych opadach deszczu może wylać. Przedstawiciele inwestora, projektant zapewniali o swoim doświadczeniu w realizacji inwestycji na trudnych gruntach.

Koncepcja przyszłości wpisana w przeszłość

Lokalizacja przy ulicy Piaskowej ma swoją historię. Początkowo była to inwestycja Krakowskich Zakładów Wyrobów Medycznych. Produkowano tam kule, protezy i wózki inwalidzkie.

Po upadku zakładu teren przechodził przez kolejnych właścicieli – wspominała pani Krystyna Klaczkowska, wieloletnia działaczka społeczna i była członkini Rad Nadzorczej i Osiedla KSM.

Boczna ulica Waleriana natomiast została stworzona jako wał przy budowie bulwarów Rawy, dlatego nie może pełnić funkcji drogi.

Jak wynika z relacji, przed spotkaniem pani Klaczkowska zadzwoniła do przewodniczącego Rady Miasta i usłyszała, że obowiązujący plan przewiduje tam funkcję usługową, a nie mieszkaniową. Stąd też jej wizja zabudowy hotelowej.

W sąsiedztwie znajdują się uczelnie. Przyjeżdżają wykładowcy, delegacje, goście. Teren usługowy mógłby pełnić funkcję hotelową z restauracją i kawiarnią zamiast bardzo intensywnej zabudowy mieszkaniowej – dodaje.

Były też emocje

Zrobiło mi się smutno, gdy postawiono przy ulicy Waleriana słupki wyznaczające działki, a jeździłem tą drogą 30 lat – mówił z żalem jeden z mieszkańców bloków przy ulicy Piaskowej.

Wytniecie wszystkie drzewa! Zabudujecie wszystko! – padało z sali.

Mieszkańcy krytykowali również termin konsultacji.

Powiadomienie mieszkańców pięć dni przed spotkaniem i to w środku wakacji to zdecydowanie za mało.

Nie wiecie nawet, ile lat posiadacie te działki i to wstyd – można było usłyszeć.

Mieszkańcy stworzyli także pismo protestacyjne sprzeciwiające się organizacji konsultacji przez dewelopera w tak ważnej sprawie podczas sezonu urlopowego.

Wartość dodana to Zawodzie, a teraz czas na waszą wartość dodaną – dodał jeden z członków Rady Osiedla Zawodzie KSM.

Innego zdania była pani Sonia z ulicy Bohaterów Monte Cassino, która od szesnastu lat pracuje w pobliskiej szkole. Nie utożsamia się z emocjonalnymi opiniami i protestami.

Uważam, że jest to dobry wariant na to, co jest teraz tam, a właściwie czego tam już nie ma, bo nie ma tam nic. Jedyne, co jest, to zalesiony teren, na którym dochodzi do libacji alkoholowych i zostawiania ogromnej ilości śmieci. Jeżeli ten teren został przez kogoś wykupiony i ktoś chce posłuchać mieszkańców oraz wybrać najlepszą opcję, to uważam, że możemy się tylko w pewien sposób dogadać z deweloperem.

– Myślę, że dla szkoły to również nie będzie złe rozwiązanie, bo budynki mieszkaniowe oznaczają nowe rodziny, a nowe rodziny to dzieci do naszej szkoły. Patrzę na to również jako nauczyciel, który chce tam jeszcze pracować.

Jakie są konkluzje i fakty?

Konsultacje społeczne i spotkania konsultacyjne z mieszkańcami, choć mogłyby być standardem przy wszelkich nowych inwestycjach miejskich, niestety nadal nie są powszechną praktyką. Podobnie jak współpraca pomiędzy miastem a deweloperem na partnerskich zasadach — gdzie wspólnie ustala się, co można dodatkowo zrobić dla istniejącej już infrastruktury.

W tym przypadku do spotkań doszło już kilkukrotnie, a sama koncepcja ewoluowała wraz z wsłuchiwaniem się w głosy lokalnej społeczności, własnymi obserwacjami i analizami.

Myślę, że spotkanie było bardzo wartościowe – podsumowała pani Kaja Mirgos-Kwiatkowska. Mieszkańcy wyrazili swoje obawy, uwagi i postaramy się je teraz zaaplikować do nowej koncepcji, która powstaje dla tego terenu.

Pytania o wersję projektu, remont zniszczonych publicznych dróg dojazdowych, ponad 50 ogólnodostępnych miejsc postojowych czy sensownie zagospodarowany zielony skwer przekazany miastu — czy to dużo?

Można to rozpatrywać jako gest i tę wartość dodaną dla Zawodzia oraz jego mieszkańców. Warto jednak pamiętać, że aby wszystkie te elementy mogły zostać zrealizowane — jak wskazywała podczas spotkania pani Kaja Mirgos-Kwiatkowska — inwestor musi sprzedać mieszkania. Ostateczny kształt inwestycji nie jest jeszcze przesądzony, a kolejne spotkanie, już z konkretnymi rozwiązaniami, inwestor zapowiada po wakacjach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.