Budynek przy 1 maja 88
foto: Grażyna Skrzypkowska

Liczba miejsc parkingowych, ich dostępność dla sąsiadów oraz możliwość zaliczania tzw. miejsc zależnych były jednymi z najczęściej poruszanych tematów podczas dyskusji nad nowymi inwestycjami mieszkaniowymi w Katowicach. Radni i przedstawiciele organizacji społecznych analizowali, czy deklarowany przez inwestorów wskaźnik co najmniej 1,25 miejsca na mieszkanie rzeczywiście odpowiada przyszłym potrzebom mieszkańców.

Dyskusja odbyła się podczas posiedzenia Komisji Rozwoju i Infrastruktury Rady Miasta Katowice, która opiniowała cztery inwestycje planowane w trybie specustawy mieszkaniowej. Projekty dotyczyły ulic Wincentego Pola, Książęcej oraz dwóch terenów przy ul. 1 Maja.

Większość miejsc ukryta pod ziemią

W przypadku inwestycji przy ul. Wincentego Pola zaplanowano od 140 do 165 miejsc postojowych dla od 95 do 110 mieszkań. Zgodnie z projektem na jeden lokal nie mogło przypadać mniej niż 1,25 miejsca.

Inwestor wyjaśniał, że około 165 stanowisk miało znaleźć się w garażu podziemnym i służyć bezpośrednio mieszkańcom. Liczba ta mogła nieznacznie spaść ze względu na konieczność wykonania pomieszczeń technicznych.

Na powierzchni planowano natomiast jedynie od 8 do 12 miejsc ogólnodostępnych. Miały zostać utworzone w rejonie istniejących zatok przy ul. Wincentego Pola. Ostateczna liczba zależała między innymi od uzgodnień z Miejskim Zarządem Ulic i Mostów oraz możliwości zachowania rosnących tam drzew.

Radni pytali, czy tak niewielka liczba miejsc naziemnych wystarczy dla kurierów, dostawców, gości oraz służb obsługujących budynki. Architekt miasta oceniła, że kilka miejsc na powierzchni powinno umożliwić krótkotrwały postój i podstawową obsługę inwestycji.

Miejsca dla mieszkańców i klientów usług

Przy ul. Książęcej planowano od 125 do 195 mieszkań oraz od 191 do 289 miejsc postojowych. Obowiązywać miał wskaźnik wynoszący co najmniej 1,25 miejsca na mieszkanie, a w przypadku lokali usługowych – co najmniej dwa miejsca na każde 100 m kw. powierzchni.

Po konsultacjach z mieszkańcami inwestor deklarował zwiększenie liczby miejsc oraz utworzenie około 20–25 stanowisk ogólnodostępnych. Miały one służyć gościom, klientom lokali usługowych i osobom obsługującym nieruchomość.

Mimo tych zmian część radnych i mieszkańców uważała, że inwestycja była zbyt intensywna, a deklaracje dotyczące miejsc parkingowych nie rozwiązywały problemu dodatkowego ruchu samochodowego w już gęsto zabudowanej części Ligoty.

Bez parkingów na powierzchni przy dawnym hotelu Senator

Inaczej przedstawiała się sytuacja inwestycji na rogu ulic 1 Maja i Dudy-Gracza. W miejscu dawnego hotelu Senator planowano od 155 do 185 mieszkań oraz tyle samo miejsc postojowych – nie mniej niż jedno na każdy lokal.

Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna zwróciła uwagę, że w koncepcji nie przewidziano miejsc przeznaczonych do krótkotrwałego postoju na powierzchni. Inwestor argumentował, że teren znajduje się w ścisłym centrum miasta, bezpośrednio przy komunikacji tramwajowej i w obszarze objętym ograniczeniami dotyczącymi parkowania.

Według projektantów przestrzeń przy budynku powinna służyć przede wszystkim pieszym i klientom lokali usługowych, a nie zostać zajęta przez zaparkowane samochody. Kwestie związane z dostawami i obsługą lokali miały zostać rozwiązane na dalszym etapie projektowania.

Spór o miejsca zależne przy ul. 1 Maja 88

Najwięcej wątpliwości prawnych wywołała inwestycja przy ul. 1 Maja 88. Dla od 60 do 80 mieszkań projekt uchwały przewidywał od 75 do 100 miejsc postojowych, ale nie mniej niż 1,25 miejsca na jeden lokal.

Przedstawiciel organizacji społecznej zwrócił uwagę, że w koncepcji pokazano 89 stanowisk, z których około 20 miało być miejscami zależnymi. Są to stanowiska ustawione jedno za drugim, przez co wyjazd z jednego samochodu wymaga wcześniejszego przestawienia drugiego.

Zdaniem strony społecznej takich stanowisk nie należało liczyć jako dwóch pełnoprawnych miejsc. Po ich odpowiednim przeliczeniu rzeczywista liczba niezależnych stanowisk miała spaść poniżej poziomu wymaganego przez katowickie standardy urbanistyczne.

Przedstawiciel miasta odpowiadał, że sama uchwała lokalizacyjna nie określała sposobu urządzenia parkingu. Ustalała jedynie minimalną liczbę miejsc, którą inwestor musiał później zapewnić.

Szczegółowy układ garażu miał zostać oceniony dopiero podczas postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Projekt mógł więc zostać zmieniony w taki sposób, aby wszystkie stanowiska były niezależne.

Nie ma jednoznacznych przepisów

Podczas posiedzenia przyznano, że zagadnienie miejsc zależnych nie jest jednoznacznie uregulowane. Przedstawiciel urzędu wskazywał, że występują różne rozstrzygnięcia sądów administracyjnych i odmienne sposoby interpretowania takich układów parkingowych.

Za rozsądne rozwiązanie uznał zapewnienie każdemu mieszkaniu co najmniej jednego niezależnego stanowiska. Drugie, zależne miejsce mogłoby natomiast zostać przypisane do tego samego lokalu i służyć rodzinie posiadającej więcej niż jeden samochód.

Dyskusja pokazała jednak, że sama liczba miejsc wpisana do uchwały nie rozwiązuje wszystkich problemów. Znaczenie ma również ich rozmieszczenie, dostępność dla gości i usług, możliwość swobodnego wyjazdu oraz wpływ inwestycji na parkowanie przy sąsiednich ulicach.

Źródło: Komisja Rozwoju i Infrastruktury Rady Miasta Katowice

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.