To był wieczór, który przejdzie do historii Stadionu Śląskiego. We wtorek, 19 maja, legendarna Metallica wystąpiła w Chorzowie przed rekordową publicznością. Według oficjalnych danych koncert zgromadził 88 656 fanów, co oznacza nowy rekord frekwencji na tym obiekcie. Tym samym pobity został wynik należący wcześniej do Dawid Podsiadło.
Powrót Metalliki na Śląsk miał wyjątkowy wymiar. Zespół ponownie pojawił się w słynnym „Kotle Czarownic” po 18 latach przerwy, a dla wielu fanów był to nie tylko koncert, ale wręcz muzyczne wydarzenie pokoleniowe. Już od rana okolice Parku Śląskiego i Stadionu Śląskiego wypełniały się ludźmi ubranymi w koszulki z charakterystycznym logo zespołu i okładkami kultowych albumów z lat 80.
Koncert odbył się w ramach trasy „M72 World Tour”. Organizator wydarzenia Live Nation przygotował widowisko w formule „in-the-round”, czyli ze sceną ustawioną centralnie, zapewniającą widoczność z każdej strony stadionu. Wokół sceny rozmieszczono ogromne ekrany i efektowną oprawę świetlną, a całość dopełniały dym, efekty pirotechniczne i charakterystyczna metalowa energia.
Wieczór rozpoczęły występy supportów – Knocked Loose oraz Gojira. Gdy na scenie pojawiła się Metallica, stadion eksplodował emocjami. Publiczność usłyszała m.in. „Creeping Death”, „For Whom the Bell Tolls”, „Fuel”, „Nothing Else Matters”, „Master of Puppets” czy kończące koncert „Enter Sandman”.
Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów wieczoru był tradycyjny już segment „Rob and Kirk Doodle”. Robert Trujillo i Kirk Hammett tym razem sięgnęli po polski klasyk – „Chcemy być sobą” zespołu Perfect. Tysiące fanów wspólnie śpiewały przebój, który stał się jednym z najbardziej pamiętnych fragmentów koncertu.
Nie zabrakło także ciepłych słów ze strony muzyków. Frontman James Hetfield wielokrotnie podkreślał wyjątkową więź zespołu z polską publicznością. – Metallica jest traktowana tutaj jak rodzina – mówił ze sceny.
Muzycy wspomnieli również, że występują już od 45 lat, a mimo to wciąż nie mogą uwierzyć, że potrafią przyciągnąć niemal 90 tysięcy ludzi na jeden koncert.
Wtorkowy występ pokazał, że legenda Metalliki w Polsce wciąż ma się znakomicie. Chorzowski koncert był nie tylko rekordowy pod względem frekwencji, ale też pełen emocji, wspomnień i symbolicznych momentów, które na długo pozostaną w pamięci fanów ciężkiego grania.





































