Ludzie stojący w kółku na tle zieleni
foto: Grażyna Skrzypkowska

O pracach nad miejskimi planami ogólnymi można pisać praktycznie bez końca. Często bywa tak, że mimo trudności w interpretacji dokumentów mieszkańcy starają się dowiedzieć jak najwięcej, konsultować i składać uwagi w sprawach społecznych oraz przyrodniczych. A jak to z takimi kwestiami bywa – nie zawsze są one tak dochodowe jak inwestycje. Tak jest również w Piekarach Śląskich.

Z lotu ptaka miasto wygląda na zielone i spokojne, jednak gdy spojrzy się bliżej, wsłucha w głosy mieszkańców, okazuje się, że walka o zieleń trwa o czym powstał już jeden tekst w Info Katowice. Chodzi o – zdaniem mieszkańców – niekorzystne dla przyrody zapisy projektu planu ogólnego związane m.in. z rozległymi terenami po kopalni Andaluzja wraz z sąsiadującymi z nimi gruntami. W nowej miejskiej wizji przestrzeń ta ma zostać przeznaczona na cele przemysłowe z możliwością składowania odpadów. Mieszkańcy mówią tym planom „nie” – rozmawiają, spotykają się, organizują spacery przyrodnicze, fotografują, dokumentują i szukają argumentów przeciwko zmianom, które ich zdaniem mogą okazać się niekorzystne dla środowiska.

W okolicach zamkniętej kopalni Andaluzja przyroda sama zdążyła już częściowo zagospodarować przestrzeń. Taki kierunek wskazywano zresztą już w poradnikach dotyczących zagospodarowania nieużytków górnictwa węglowego z lat siedemdziesiątych XX wieku jako jeden z przykładów rekultywacji zwałów pokopalnianych. Dlatego to naturalne, że w tych miejscach występują drzewa jak topole, olsze, brzozy, wierzby Iwy czy dęby. Teren stabilizuje się, a z czasem – jak mówią mieszkańcy – można zacząć myśleć o jego przekształceniu w park, być może z elementami infrastruktury miejskiej: basenem, przestrzenią do organizacji wydarzeń czy nawet przywróceniem torów kolejowych. Przestrzeń jest dość rozległa aby o jej przyszłości można rozmawiać i – być może – dojść do kompromisu.

Komentarze Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i policji

Tymczasem odpowiedzi przesłane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska pokazują, że część obaw mieszkańców znajduje odzwierciedlenie również w uwagach instytucji środowiskowych. RDOŚ przyznaje, że nie dysponuje pełną i aktualną inwentaryzacją przyrodniczą dla wskazanych terenów, jednak w posiadanych danych znajdują się informacje o występowaniu gatunków chronionych, m.in. chomika europejskiego, bobra europejskiego oraz chronionych gatunków roślin (kruszczyk szerokolistny, kukułka szerokolistna, ciemiężyca zielona).

W toku opiniowania dokumentów planistycznych urzędnicy RDOŚ zwracali uwagę m.in. na zbyt ogólny charakter danych przyrodniczych, brak szczegółowego rozpoznania siedlisk oraz niewystarczające uwzględnienie potencjalnego występowania gatunków chronionych. W przesłanym stanowisku wskazano również na „nadmierne przeznaczanie terenów pod zabudowę kosztem powierzchni biologicznie czynnych”, ryzyko naruszenia lokalnych korytarzy ekologicznych oraz braki i nieścisłości w prognozach oddziaływania na środowisko.

Co istotne, RDOŚ podkreśla, że część obowiązujących wcześniej rozwiązań planistycznych była korzystniejsza z punktu widzenia ochrony środowiska niż nowe propozycje. Dodatkowo zaznacza także, że inwestycje związane z gospodarką odpadami czy działalnością przemysłową będą wymagały przeprowadzenia odrębnych ocen oddziaływania na środowisko na etapie inwestycyjnym.

Jest również komentarz Komendanta Miejskiej Policji w Piekarach Śląskich. Jak wynika z przekazanych informacji, od 2021 roku prowadzone były postępowania dotyczące składowania i odzysku odpadów na terenie miasta. Łącznie wszczęto dziewięć spraw związanych z art. 183 kodeksu karnego, dotyczącym przestępstw przeciwko środowisku. Część z nich dotyczyła odzysku odpadów pohutniczych z hałd, pozostałe – składowania odpadów. Obecnie nadal prowadzone są kolejne postępowania.

Policja potwierdziła również zabezpieczanie zgromadzeń organizowanych przez mieszkańców protestujących przeciwko planowanej zabudowie mieszkaniowej w dzielnicy Józefka. Jednocześnie wskazano, że służby nie prowadzą analiz dotyczących wpływu potencjalnego wzrostu ruchu samochodów ciężarowych na lokalną infrastrukturę drogową.

W tle lokalnego sporu coraz wyraźniej przebija szerszy problem transformacji śląskich terenów postindustrialnych. Z jednej strony są inwestycje, rozwój i nowe funkcje gospodarcze dla miast. Z drugiej – pytanie o to, ile miejsca w tej transformacji pozostanie dla przyrody i samych mieszkańców.

W dalszym ciągu czekamy na nadesłanie komentarza od rzecznika prasowego miasta Piekary Śląskie.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.