Zabudowania osiedla „Gwiazdy”, a właściwie im. Walentego Roździeńskiego w Katowicach, powstały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Wcześniej w tym miejscu znajdowało się rozlewisko Rawy. W skład wchodzi siedem charakterystycznych budynków mieszkalnych – wieżowców, 27 kondygnacji, a mieszkać w nich może do 900 osób.
Rzut mieszkań na planie ośmioramiennej gwiazdy sprawiał, że straty ciepła były mniejsze o 30%. Do osiedla w tym przedziale czasowym dobudowano szkołę podstawową (obecnie Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5) oraz pasaż usługowo-handlowy.
Dziś osiedle to gratka dla miłośników modernistycznej architektury i przykład na inwestycję stworzoną z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców – jak edukacja, wypoczynek, kwestie zakupów, na miejscu. Trwają przygotowania do inspirowanej ówczesnym projektem osiedla inwestycji, nowej „gwiazdy”. Jednak niedługo może się okazać, że jest to ostatnie zabudowanie powstałe bez zgody i nadzoru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
A to w związku z zawiadomieniem umieszczonym w urzędowym Biuletynie pod koniec kwietnia tego roku. Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, że zespół zabudowy osiedla im. Walentego Roździeńskiego może zostać włączony do wojewódzkiej ewidencji zabytków nieruchomych województwa śląskiego.
Co to oznacza w praktyce? Charakterystyczne, gwiezdne zabudowania mieszkalne wraz z częścią usługowo-biurową i edukacyjną mogą zostać objęte ochroną i nadzorem konserwatora zabytków. Remonty będą wymagały zgody, prace konserwatorskie nadzoru, a na ewentualne samowole budowlane będą nakładane kary.
Wskazania konserwatora to m.in. zachowanie bryły i rzutu budynków mieszkalnych oraz obiektów towarzyszących, utrzymanie jednolitej, stonowanej, jasnej kolorystyki elewacji. Dodatkowo – utrzymanie dotychczasowego rozplanowania osiedla i powiązań przestrzennych między poszczególnymi budynkami. Więc wpis do ewidencji zabytków wykonanych w ramach projektu z lat siedemdziesiątych XX wieku architektów: Henryka Buszki, Aleksandra Franty i Tadeusza Szewczyka może stanowić barierę dla nowych inwestycji budowlanych w tym miejscu, ale też narzucać potrzebę zgód i ustaleń na zewnętrzne remonty np. elewacji.




































Przeglądam internet, ale nigdzie nie ma śladu po Wincentym Rozdzieńskim. Może jednak WALENTY? Przykre jeśli się czyta takie przeinaczenia na stronach Katowic…