szkoło z porozbijanych butelek na betonowym brzegu Rawy
foto: Infokatowice.pl

Po publikacji artykułu o zanieczyszczeniu Rawy w centrum Katowic zapytaliśmy Urząd Miasta o konkretne działania i odpowiedzialność za sprzątanie rzeki. Odpowiedzi pokazują, że choć formalnie za Rawę odpowiadają Wody Polskie, miasto angażuje się w jej oczyszczanie i monitoring. W 2025 roku z rzeki usunięto około 500 ton odpadów.

Niedawno na naszym portalu opisaliśmy skalę problemu zaśmiecenia Rawy w ścisłym centrum Katowic. Zdjęcia i relacje czytelników nie pozostawiały wątpliwości – rzeka w wielu miejscach przypomina wysypisko. Poza publikacją artykułu skierowaliśmy do magistratu pytania dotyczące sprzątania, kosztów oraz działań zapobiegawczych.

Miasto: Rawa nie jest nasza, ale sprzątamy

Jak podkreśla rzeczniczka prasowa miasta Sandra Hajduk, Katowice nie są właścicielem rzeki. Administratorem Rawy jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Mimo to w 2025 roku – na mocy porozumienia – miasto włączyło się w szeroko zakrojone prace porządkowe.

Na odcinku około 1,8 kilometra – od al. Korfantego do ujścia Potoku Leśnego – przeprowadzono kompleksowe oczyszczanie koryta. Prace obejmowały nie tylko usuwanie śmieci, ale też naprawę umocnień, koszenie roślinności i profilowanie skarp. Ze względu na trudny dostęp część robót wykonywano ręcznie, a w niektórych miejscach użyto specjalistycznego sprzętu, w tym koparki z 18-metrowym ramieniem.

Efekt? Z Rawy wyciągnięto około 500 ton zanieczyszczeń.

Setki tysięcy złotych na sprzątanie

Miasto ujawnia także koszty tych działań. W 2025 roku na oczyszczanie Rawy wydano łącznie ponad pół miliona złotych:

ok. 380 tys. zł – prace Katowickich Inwestycji S.A.
ok. 122 tys. zł – dodatkowe działania porządkowe realizowane przez miasto

To pokazuje skalę problemu – mimo że rzeka formalnie nie należy do miasta, samorząd angażuje znaczne środki w poprawę jej stanu.

Monitoring ograniczony, interwencji niewiele

Jednym z kluczowych pytań było to, czy miasto kontroluje miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do nielegalnego wyrzucania odpadów.

Jak wynika z odpowiedzi, Rawa nie jest objęta stałym nadzorem z wykorzystaniem fotopułapek. Obszar monitorują jedynie trzy kamery włączone do systemu miejskiego.

Prowadzone są natomiast wizje terenowe z udziałem różnych instytucji – od Wód Polskich, przez urzędników, po miejskie spółki. W trakcie takich kontroli sprawdzany jest stan koryta, wyloty kanalizacyjne i zanieczyszczenia.

Co ciekawe, liczba zgłoszeń dotyczących zaśmiecania rzeki jest niewielka. Od początku 2025 roku do końca marca 2026 roku Straż Miejska odnotowała zaledwie cztery interwencje. W dwóch przypadkach zakończyły się one mandatami.

Co z elektrośmieciami?

Problemem, który coraz częściej pojawia się w Rawie, są elektrośmieci – m.in. hulajnogi elektryczne. W tym przypadku miasto odsyła jednak do Wód Polskich, podkreślając, że to administrator rzeki odpowiada za procedury ich usuwania.

Edukacja zamiast systemowych zmian?

Na pytanie o działania, które mogłyby zmienić wizerunek Rawy jako „wysypiska”, miasto wskazuje głównie na komunikację i edukację. Podczas prac w 2025 roku informowano mieszkańców o ich przebiegu i efektach – także o nietypowych znaleziskach, takich jak wózek dziecięcy, hulajnogi czy nawet żyrandol. W działania edukacyjne włączają się również inne instytucje, m.in. Uniwersytet Śląski, który organizował wydarzenia na Bulwarach Rawy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.