Przebudowa układu drogowego w rejonie ulic Fabrycznej, Lechickiej i Odrodzenia w Katowicach będzie wyglądać inaczej niż pierwotnie zakładano. Powodem są wysokie koszty inwestycji kolejowych w ramach programu „Kolej Plus”. Miasto zapowiada alternatywne rozwiązania, które mają poprawić komunikację w tej części miasta.
Modernizacja układu drogowego w rejonie ulic Fabrycznej, Lechickiej i Odrodzenia to jedna z inwestycji, która od dłuższego czasu budzi duże zainteresowanie mieszkańców południowych dzielnic Katowic. Jak wynika z informacji przedstawionych podczas posiedzenia komisji transportu Rady Miasta, projekt ten jest ściśle powiązany z planami PKP PLK realizowanymi w ramach programu „Kolej Plus”.
Kluczowym problemem okazały się koszty. Przebudowa przejazdów kolejowych – w tym m.in. na ul. Jankego – to inwestycje szacowane łącznie nawet na około 350 mln zł. Tymczasem dostępne środki są znacznie niższe, co oznacza konieczność ograniczenia zakresu planowanych prac.
W praktyce oznacza to, że przebudowa przejazdu kolejowego na ul. Jankego najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowana w dotychczas zakładanej formie. Dla mieszkańców to mieszana informacja. Z jednej strony utrudnienia komunikacyjne pozostaną, z drugiej – nie dojdzie do zmian, które mogłyby odciąć ulice Fabryczną, Lechicką i Odrodzenia poprzez wprowadzenie różnic poziomów.
Miasto zapowiada jednak alternatywne rozwiązania. W planach są tzw. bypassy, czyli nowe połączenia drogowe pozwalające ominąć najbardziej problematyczne miejsca. Jednym z kluczowych elementów ma być możliwość ominięcia przejazdu kolejowego i włączenia się do drogi towarzyszącej planowanemu tramwajowi na południe.
Takie rozwiązanie ma poprawić płynność ruchu i zapewnić lepsze skomunikowanie tej części miasta, szczególnie w kontekście rosnącego natężenia ruchu i nowych inwestycji mieszkaniowych w okolicy.
Jak zapowiadają władze Katowic, szczegółowe informacje dotyczące nowego układu drogowego mają zostać wkrótce przekazane mieszkańcom. Planowane jest przedstawienie konkretnych rozwiązań oraz ich wpływu na codzienne funkcjonowanie tej części miasta.





































Stara śpiewka 15lat o tym słyszę nabrali kredytów pod korek a kryzys puka do dzwi raty trzeba płacić