Braki kadrowe w katowickiej policji od lat odbijają się na codziennym poczuciu bezpieczeństwa mieszkańców – szczególnie tam, gdzie potrzebne są patrole piesze. Podczas posiedzenia komisji naczelnik Tomasz Kępa przedstawił aktualny obraz sytuacji, wskazując, że liczba wakatów w ostatnich latach oscylowała nawet wokół 200 stanowisk. Według danych przekazanych radnym, na grudzień ubiegłego roku mowa była o 175 wakatach.
W trakcie dyskusji podkreślano, że braki kadrowe wymusiły zmianę sposobu działania policji: mniej jest klasycznych patroli, a większy nacisk kładziony jest na służbę interwencyjną, czyli reagowanie na zdarzenia zagrażające życiu i zdrowiu. To z kolei oznacza, że przy ograniczonych zasobach priorytet dostają sprawy „na już”, a mieszkańcy w części dzielnic rzadziej widzą policjantów „na obchodzie”.
Wsparcie ze Szkoły Policji: 3160 słuchaczy na ulicach i ponad 2000 interwencji
Aby częściowo zrekompensować braki etatowe, miasto zintensyfikowało współpracę ze Szkołą Policji w Katowicach. Jak przekazano, w ubiegłym roku na ulice skierowano 3160 słuchaczy, co – według przedstawionych danych – przełożyło się na ponad 2000 interwencji.
W praktyce takie wsparcie ma odciążać policję w najbardziej newralgicznych momentach i miejscach, zwłaszcza przy dużych wydarzeniach oraz w przestrzeniach, gdzie najczęściej dochodzi do zdarzeń wymagających reakcji służb.
Katowice „większe niż meldunki”. Miasto obsługuje znacznie więcej osób niż ma mieszkańców
Ważnym wątkiem rozmowy była też specyfika Katowice jako miasta wojewódzkiego i regionalnego centrum pracy, edukacji, usług i wydarzeń masowych. Zwracano uwagę, że dobowo w mieście może przebywać nawet dwu- lub trzykrotnie więcej osób niż wynika z liczby stałych mieszkańców.
To – jak argumentowano – ma realny wpływ na statystyki: przestępstwa i zgłoszenia „dzieją się w Katowicach”, niezależnie od tego, czy sprawca lub poszkodowany jest mieszkańcem miasta, czy osobą przyjezdną. W efekcie porównania oparte wyłącznie na liczbie zameldowanych mogą nie oddawać skali obciążeń, z jakimi mierzą się służby w takim ośrodku jak Katowice.
Źródło: Komisja Rewizyjna Rady Miasta Katowice
Poniżej komentarz Śląskiej Policji w tej sprawie:
W związku z publikacją artykułu dotyczącego sytuacji kadrowej w Komendzie Miejskiej Policji w Katowicach, z którego wynika, że kierowanie słuchaczy Szkoły Policji w Katowicach do pełnienia służby na terenie miasta stanowi formę rekompensowania braków etatowych w katowickiej Policji, przedstawiamy swoje stanowisko w tej sprawie.
Udział słuchaczy Szkoły Policji w Katowicach w służbach na terenie miast aglomeracji śląskiej wynika bezpośrednio z programu szkolenia zawodowego podstawowego.
Praktyki w jednostkach terenowych są obowiązkowym elementem procesu dydaktycznego i mają charakter szkoleniowy. Ich celem jest zdobywanie doświadczenia zawodowego w realnych warunkach służby pod nadzorem doświadczonych funkcjonariuszy.
Zgodnie z Decyzją nr 276 Komendanta Głównego Policji z 23 sierpnia 2023 r. każdy słuchacz realizuje określoną liczbę ośmiogodzinnych służb terenowych, a nadzór nad ich przebiegiem sprawują nauczyciele policyjni delegowani ze Szkoły Policji w Katowicach.
Słuchacze kierowani są do różnych jednostek Policji na mocy zawartych porozumień pomiędzy Szkołą Policji w Katowicach, a szefami poszczególnych komend. Współpraca ta przynosi wymierne efekty oraz zapewnia osiągnięcie celów dydaktycznych.
Jednocześnie podkreślić należy, że zainteresowanie służbą w śląskiej Policji nieustannie rośnie. W 2025 roku odnotowano znaczący wzrost liczby kandydatów, a do lutego 2026 roku wpłynęło już 526 kolejnych podań o przyjęcie do służby. Obecnie w toku pozostaje ponad 1600 postępowań kwalifikacyjnych, co potwierdza utrzymującą się tendencję wzrostową. Kolejne przyjęcie do służby w garnizonie śląskim zaplanowano na początek kwietnia 2026 r.
Równolegle systematycznie maleje liczba wakatów. Na dzień 31 grudnia 2024 r. wynosiła ona 1430, natomiast na dzień 31 grudnia 2025 r. spadła do 953, co oznacza wyraźne zmniejszenie braków kadrowych w ujęciu rok do roku. Również w KMP w Katowicach, przy stanie etatowym wynoszącym 984 stanowiska, poziom wakatów w drugiej połowie 2025 roku uległ obniżeniu względem wcześniejszych miesięcy.







































To, o czym mówi ten artykuł, to konkretna diagnoza problemu — braki kadrowe w katowickiej policji to nie jest „chwilowy problem”, to systemowy kryzys służby w terenie. Gdy funkcjonariuszy brakuje w patrolach, ludzie czują to na ulicach — to realne bezpieczeństwo, a nie sucha statystyka.
Tymczasem te same struktury wciąż utrzymują etatową orkiestrę policyjną, generującą koszty rzędu kilku milionów złotych rocznie. To są pieniądze, które mogłyby iść na:
👉 dodatkowe etaty w patrolach,
👉 podwyżki dla funkcjonariuszy liniowych,
👉 doposażenie jednostek i realne wsparcie w terenie.
Jeśli naprawdę zależy nam na bezpieczeństwie, trzeba przestać chować się za sloganami i:
✔ wprowadzić priorytety wydatkowe,
✔ odchudzić wydatki niemające wpływu na służbę liniową,
✔ przemyśleć zmianę orkiestry na formę nieetatową.
Bo ludzie chcą widzieć policjantów na ulicach, a nie w audytorium — i to właśnie tam powinny trafiać pieniądze.