Dlaczego Katowice wypadają słabiej w rankingach bezpieczeństwa, mimo że nie wszystko da się sprowadzić do prostego „jest gorzej”? Podczas komisji poświęconej programowi zapobiegania przestępczości radni i urzędnicy rozebrali na czynniki pierwsze statystykę, na której opierają się zestawienia. Wskazano m.in. na spadek liczby stałych mieszkańców, codzienny napływ osób do pracy oraz fakt, że w „przestępstwach stwierdzonych” duży udział mają sprawy gospodarcze i internetowe.

W dyskusji zwracano uwagę, że część rankingów bazuje na prostym przeliczeniu: liczba przestępstw na liczbę stałych mieszkańców. A tu Katowice mają dodatkowy problem: populacja miasta maleje (m.in. przez ujemny bilans demograficzny). Efekt jest prosty: im mniejszy „mianownik”, tym gorzej wygląda wskaźnik, nawet jeśli sama liczba zdarzeń nie rośnie w takim tempie.

Miasto obsługuje znacznie więcej osób, niż wynika z meldunków

Podkreślano również, że Katowice funkcjonują jak metropolitalny „węzeł”: praca, uczelnie, urzędy, usługi, wydarzenia. Wprost padło, że do miasta może codziennie przyjeżdżać 4–5 razy więcej osób, niż wynosi liczba stałych mieszkańców.

To ma znaczenie dla statystyki, bo w praktyce część przestępstw i zgłoszeń dotyczy osób, które nie mieszkają w Katowicach, ale przebywają tu w ciągu dnia.

Ponad połowa „przestępstw stwierdzonych” to sprawy gospodarcze

Na komisji zwrócono też uwagę na ważny szczegół, często pomijany w publicznych porównaniach: rankingi i zestawienia bazują na danych o „przestępstwach stwierdzonych”, czyli potwierdzonych w statystyce, a nie tylko na klasycznie rozumianej przestępczości kryminalnej.

W tym kontekście wskazano, że ponad 50% takich czynów stanowią przestępstwa gospodarcze. To z kolei oznacza, że miasto może wyglądać „gorzej” w tabeli, choć charakter tych spraw nie zawsze przekłada się na to, co mieszkańcy odczuwają w przestrzeni publicznej.

Internetowe oszustwa też „wpadają” do katowickiej statystyki

Kolejny argument dotyczył zgłoszeń przestępstw internetowych. Podczas posiedzenia podano przykład sytuacji, gdy ktoś mieszka w innym mieście, ale pracuje w Katowicach i właśnie tutaj zgłasza oszustwo internetowe „przy okazji” pobytu w pracy. Policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenie i je zarejestrować — co oznacza, że takie zdarzenie zasila katowicką statystykę, mimo że osoba pokrzywdzona nie jest mieszkańcem miasta.

Wniosek: rankingi bez kontekstu potrafią wprowadzać w błąd

Uczestnicy komisji zgodzili się, że liczby są potrzebne, ale proste rankingi nie pokazują pełnego obrazu. Katowice mają specyfikę metropolitalną: mniejsza liczba stałych mieszkańców, duży napływ osób z regionu i duży udział spraw gospodarczych oraz internetowych w statystykach. Bez tego kontekstu — jak podkreślano — łatwo o uproszczenia i „magiczne tabelki”, które żyją własnym życiem.

Źródło: Komisja Polityki Społecznej Rady Miasta Katowice

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.