foto: Jacek Waszut-Wójkowski
Reklama

Dziś to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów Katowic, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu były tu hałdy, wyrobiska i mułownia kopalniana. Osiedle Roździeńskiego, znane jako „Gwiazdy”, powstało jako odważna wizja Nowych Katowic. Teraz wraca temat niewybudowanej „ósmej gwiazdy” – i obawy mieszkańców o dogęszczenie oraz parkowanie.

Zanim na Zawodziu pojawiły się charakterystyczne wieżowce, teren miał przemysłowy rodowód. Stare mapy pokazują nieużytki, ślady eksploatacji górniczej, wydobycie piasku oraz zmieniający się bieg Rawy, która z czasem wymagała regulacji. W latach 50. i 60. urbaniści stali przed dylematem: czy na zdegradowanych obszarach GOP w ogóle powinno się budować mieszkania. Ostatecznie postawiono na rozwój nowoczesnego śródmieścia i koncentrację zabudowy.

Za koncepcję wschodniej części Nowego Śródmieścia odpowiadali architekci Henryk Buszko i Aleksander Franta. W 1971 roku powstał plan osiedla, który zakładał budowę ośmiu „gwiazd”. Typowy budynek miał 24 kondygnacje, osiem mieszkań na piętrze i rozwiązania, które w tamtym czasie uchodziły za bardzo nowoczesne: trzy windy (w tym towarową), zsyp, komórki lokatorskie na piętrach i narożne mieszkania lepiej doświetlone oraz przewietrzane. Fundamenty wzmacniano setkami pali.

W pierwszej kolejności zbudowano trzy wieżowce, a w drugiej połowie lat 70. kolejne. Do dziś jednak nie powstała planowana ósma „gwiazda”, oznaczana na dawnych projektach jako budynek nr 6.

Właśnie do tej idei nawiązuje obecny pomysł inwestycyjny: kielecka spółka Trust Investment chce postawić nowy wieżowiec, projektowany przez Macieja Frantę – wnuka współtwórcy osiedla. Zapowiadana „reinterpretacja” ma się jednak różnić od oryginału funkcją i intensywnością: na piętrze ma być 16 mieszkań zamiast ośmiu. Największe emocje budzi też liczba miejsc parkingowych – w planach jest 209, co zdaniem mieszkańców może nie wystarczyć przy realnym zapotrzebowaniu.

Historia Gwiazd to przykład, jak Katowice potrafiły „odzyskiwać” zdegradowane tereny i budować nową jakość w mieście. A dzisiejsza dyskusja pokazuje, że ikona modernizmu nadal żyje – nie tylko jako architektura, ale też jako przestrzeń codziennych potrzeb i konfliktów o przyszłość osiedla.

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.