W jednym z mieszkań w Zabrzu doszło do dramatycznego zdarzenia zakończonego śmiercią 37-letniej kobiety. Policja potwierdza, że w związku ze sprawą zatrzymano jej partnera. Śledczy badają okoliczności zdarzenia, a sprawa traktowana jest jako zabójstwo.
Na miejsce wezwano policjantów oraz prokuratora, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny mieszkania i zabezpieczyli ślady. Zabezpieczony materiał dowodowy ma pomóc w odtworzeniu przebiegu ostatnich godzin życia kobiety. Kluczowe będą także wyniki sekcji zwłok, które pozwolą ustalić dokładną przyczynę zgonu.
Zatrzymany 33-latek trafił do policyjnego aresztu. Podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do winy i zaprzeczył, by miał związek ze śmiercią swojej partnerki. Jak ustalili funkcjonariusze, nie jest on jednak osobą nieznaną wymiarowi sprawiedliwości. Wcześniej był już notowany między innymi za przestępstwa z użyciem przemocy oraz przestępstwa narkotykowe.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec 33-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy. Jeżeli w toku śledztwa zarzut zabójstwa się potwierdzi, mężczyzna może stanąć przed sądem pod zarzutem zbrodni, za którą grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze przypominają, że każdy sygnał mogący świadczyć o znęcaniu się czy agresji w rodzinie warto zgłaszać odpowiednim służbom. Reakcja sąsiadów, bliskich czy znajomych może w niektórych przypadkach zapobiec tragedii. Zgłoszenia można kierować nie tylko na numery alarmowe, ale także do ośrodków pomocy społecznej czy organizacji zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy.






























