Podczas weekendowego meczu hokejowego na lodowisku Jantor w Katowicach doszło do niebezpiecznego incydentu o charakterze chuligańskim. Wydarzenia z trybun wywołały stanowczą reakcję działaczy Naprzodu Janów, który w oficjalnym komunikacie podkreślił swoje „zdecydowane potępienie” tego, co się wydarzyło.
Jak wynika z ustaleń, do zajścia miało dojść podczas spotkania drużyn juniorskich Naprzodu Janów i GKS-u Katowice. Grupa czterech nastolatków miała nagle ruszyć w kierunku sektora zajmowanego przez kibiców GieKSy. Sprawa nie zakończyła się tylko na słowach. Rodzice jednego z uczestników zdarzenia postanowili zgłosić wszystko na policję, co uruchomiło oficjalne działania wyjaśniające.
Władze Naprzodu Janów podkreślają, że takie zachowania stoją w całkowitej sprzeczności z wartościami, które klub chce promować. Mowa przede wszystkim o wzajemnym szacunku, sportowym podejściu do rywalizacji, odpowiedzialności oraz budowaniu bezpiecznej i przyjaznej atmosfery dla zawodników, kibiców i całej lokalnej społeczności.
W oświadczeniu zaznaczono również, że osoby dopuszczające się agresywnych czy chuligańskich zachowań nie reprezentują klubu, nawet jeśli formalnie są jego kibicami. Działacze zapewniają, że współpracują z odpowiednimi służbami w celu dokładnego wyjaśnienia okoliczności zajścia i wyciągnięcia konsekwencji wobec sprawców.
Klub zaapelował jednocześnie do wszystkich sympatyków Naprzodu o wspieranie drużyn w duchu fair play – z szacunkiem dla przeciwników, sędziów oraz pozostałych uczestników wydarzenia. Podkreślono, że sport ma łączyć, a nie dzielić, a lodowisko powinno być miejscem bezpiecznym zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i dorosłych kibiców.

































