Butelka na trawie / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Podczas posiedzenia jednej z komisji Rady Miasta Katowice radni zajęli się wnioskiem dotyczącym wprowadzenia lokalnych regulacji ograniczających nocną sprzedaż alkoholu oraz uporządkowania liczby zezwoleń. Choć temat wywołał żywą dyskusję – zwłaszcza w kontekście punktów z alkoholem przy żłobkach i aptekach – wniosek ostatecznie nie został uwzględniony z powodów formalnych.

Nocna prohibicja – temat, który wraca

Wniosek dotyczył uchwalenia lokalnych przepisów ograniczających sprzedaż napojów alkoholowych w godzinach nocnych oraz uporządkowania systemu zezwoleń. Dyskusja szybko wyszła poza sam dokument – radni poruszali m.in. kwestie:

  • sklepów sprzedających alkohol w bezpośrednim sąsiedztwie żłobków,

  • punktów alkoholowych tuż obok aptek,

  • wpływu takich miejsc na bezpieczeństwo i komfort mieszkańców, zwłaszcza rodzin z dziećmi.

Radni przywoływali konkretne przykłady z osiedla Tysiąclecia – zarówno sklep działający „ściana w ścianę” ze żłobkiem, jak i punkt sprzedaży przy aptece, gdzie dochodzić ma do regularnych zakłóceń porządku.

Cofnięcie koncesji? W praktyce bardzo trudne

Przedstawiciel urzędu szczegółowo wyjaśnił, jak wygląda procedura odebrania zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Teoretycznie ustawa przewiduje taką możliwość, m.in. w przypadku:

  • powtarzających się (co najmniej dwukrotnie w ciągu 6 miesięcy) zakłóceń porządku publicznego

  • w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy,

  • jeśli przedsiębiorca nie zgłasza tych zdarzeń odpowiednim służbom.

W praktyce – jak podkreślono – udokumentowanie związku między konkretnym sklepem a zdarzeniami jest trudne, a postępowania często kończą się umorzeniem. Dodatkowo część sprzedawców, świadoma przepisów, sama dzwoni na policję lub straż miejską, by „zabezpieczyć się” przed zarzutem bierności.

Nawet w przypadkach, gdy do cofnięcia koncesji dochodzi, przedsiębiorcy często omijają skutki sankcji, zakładając nową działalność na inną osobę.

Żłobki i apteki – gdzie postawić granicę?

Radni zastanawiali się, czy katalog miejsc „chronionych” przed sąsiedztwem punktów sprzedaży alkoholu (jak szkoły czy przedszkola) można rozszerzyć także na:

  • żłobki,

  • apteki.

W przypadku żłobków pojawiła się sugestia, że miasto może szukać rozwiązań i zmian w uchwałach. Przy aptekach urzędnicy zwracali uwagę, że objęcie ich dodatkowymi ograniczeniami mogłoby mieć ogromne konsekwencje dla całego rynku – apteki działają również w centrach handlowych, gdzie funkcjonuje wiele sklepów i lokali gastronomicznych sprzedających alkohol.

Zapowiedzi prezydenta i zmiany w Sejmie

W trakcie obrad przypomniano, że:

  • prezydent Katowic zapowiedział już działania w kierunku ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w mieście,

  • w Sejmie procedowany jest projekt ustawy wprowadzającej ogólnopolskie ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych (22:00–6:00).

Radni podkreślali, że decyzje miasta muszą uwzględniać zarówno lokalną sytuację, jak i możliwe zmiany prawa na poziomie krajowym.

Wniosek odrzucony z przyczyn formalnych

Ostatecznie komisja, po opinii prawnej, rekomendowała nieuwzględnienie wniosku. Podkreślono, że dokument nie spełniał wymogów formalnych stawianych petycjom i inicjatywom uchwałodawczym (m.in. w zakresie wymaganej liczby podpisów mieszkańców).

Jednocześnie zaznaczono, że kierunek zmian – ograniczanie nocnej sprzedaży alkoholu oraz lepsza ochrona mieszkańców przed uciążliwymi punktami – jest już wytyczony zarówno przez zapowiedzi prezydenta, jak i toczące się prace legislacyjne w Warszawie.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.