Do groźnego zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 7 grudnia, w jednym z mieszkań przy ulicy Piłsudskiego w Zawierciu. Strażacy zostali wezwani do lokalu, w którym doszło do podejrzenia zatrucia tlenkiem węgla.
W jednym z pomieszczeń znaleziono nieprzytomnego 16-latka. Nastolatek został ewakuowany z mieszkania i przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, a następnie przewieziony do szpitala.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że w mieszkaniu gromadził się tlenek węgla. Jak przekazują służby, w lokalu nie znajdowała się czujka tlenku węgla, która mogłaby odpowiednio wcześnie zaalarmować domowników.
Czad – cichy i niewidoczny zabójca
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, jest gazem bezbarwnym, bezwonnym i silnie trującym. Jest nieco lżejszy od powietrza, dlatego łatwo się z nim miesza i szybko rozprzestrzenia po pomieszczeniach.
Potencjalne źródła czadu w mieszkaniach to m.in.:
-
kominki i piece na paliwa stałe,
-
gazowe podgrzewacze wody,
-
piece węglowe, gazowe i olejowe,
-
kuchenki gazowe używane w niewietrzonych pomieszczeniach.
Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy:
-
okna są szczelnie pozamykane i dodatkowo uszczelniane,
-
kratki wentylacyjne są zaklejone lub zastawione,
-
w drzwiach łazienkowych brak jest otworów wentylacyjnych,
-
nie przeprowadza się regularnych kontroli drożności przewodów kominowych i wentylacyjnych.
W takich warunkach nawet niewielka nieszczelność instalacji lub nieprawidłowe spalanie może doprowadzić do nagromadzenia śmiercionośnego gazu.
Objawy zatrucia tlenkiem węgla
Objawy zatrucia czadem często są mylone z przemęczeniem lub infekcją. W zależności od stężenia gazu i czasu narażenia mogą wystąpić:
Lekkie zatrucie:
-
lekki ból głowy,
-
mdłości, wymioty,
-
ogólne zmęczenie i osłabienie.
Średnie zatrucie:
-
nasilający się ból głowy,
-
senność, zaburzenia świadomości i równowagi,
-
przyspieszony oddech, trudności z oddychaniem,
-
zaburzenia rytmu serca.
Ciężkie zatrucie:
-
drgawki,
-
utrata przytomności,
-
zagrożenie zatrzymaniem krążenia i oddechu.
Osoba zaczadzona zwykle czuje się bardzo osłabiona, znużona, ma zaburzoną orientację i nie jest w stanie właściwie ocenić zagrożenia. Często nie ucieka z niebezpiecznego miejsca, tylko pozostaje w nim do chwili utraty przytomności.
Jak udzielić pierwszej pomocy przy podejrzeniu zatrucia czadem?
Służby ratunkowe przypominają podstawowe zasady:
-
Zapewnij dopływ świeżego powietrza
Otwórz okna i drzwi, jeśli to możliwe wyłącz piec lub urządzenie, które może być źródłem czadu. Pamiętaj przy tym o własnym bezpieczeństwie. -
Ewakuuj poszkodowanego z zagrożonego miejsca
Jak najszybciej wynieś lub wyprowadź osobę poszkodowaną na świeże powietrze lub do dobrze wentylowanego pomieszczenia. -
Rozluźnij ubranie
Rozepnij pasek, kołnierzyk, guziki. Nie rozbieraj poszkodowanego całkowicie, aby nie doprowadzić do wychłodzenia. -
Wezwij służby ratunkowe
Zadzwoń pod numery:-
112 – numer alarmowy,
-
999 – pogotowie ratunkowe,
-
998 – straż pożarna.
-
-
Jeśli poszkodowany nie oddycha – rozpocznij resuscytację
Ułóż go na plecach na twardym podłożu i rozpocznij uciski klatki piersiowej. Kontynuuj do czasu przyjazdu ratowników lub powrotu oznak życia.
Czujki tlenku węgla ratują życie
Strażacy po raz kolejny apelują o montowanie certyfikowanych czujek tlenku węgla w mieszkaniach i domach, szczególnie tam, gdzie znajdują się urządzenia grzewcze na gaz, węgiel czy drewno.
Takie urządzenie:
-
nieustannie monitoruje stężenie tlenku węgla w powietrzu,
-
w razie zagrożenia uruchamia głośny alarm,
-
daje domownikom czas na ewakuację i wezwanie pomocy.
Tragiczne zdarzenie w Zawierciu jest kolejnym ostrzeżeniem przed lekceważeniem zagrożenia. Służby przypominają o konieczności:
-
regularnych przeglądów instalacji grzewczych i kominowych,
-
zapewnienia sprawnej wentylacji,
-
niezasłaniania i niezaklejania kratek wentylacyjnych,
-
montażu czujek tlenku węgla w newralgicznych pomieszczeniach.
Okoliczności zdarzenia z udziałem 16-latka będą jeszcze szczegółowo wyjaśniane, jednak już teraz ratownicy podkreślają: w starciu z czadem jedyną realną szansą jest profilaktyka i szybka reakcja.



































