Miasto Rybnik zwróciło się do Katowic z prośbą o zawarcie porozumienia w sprawie dowozu osób nietrzeźwych do katowickiej Izby Wytrzeźwień. Szacowana liczba takich osób to aż 853 rocznie. Radni mają wątpliwości, ale dla Katowic to istotny zastrzyk finansowy.
Podczas posiedzenia komisji radni omawiali propozycję zawarcia porozumienia międzygminnego, które pozwoliłoby Rybnikowi kierować osoby nietrzeźwe do Izby Wytrzeźwień w Katowicach. Rybnik oszacował liczbę takich przypadków na 853 rocznie, co oznaczałoby znaczący wzrost liczby osób korzystających z katowickiej placówki.
Za każdą osobę Izba pobiera opłatę 437,81 zł, a łączna dotacja dla Katowic wyniosłaby około 387 tys. zł. Jak podkreślali przedstawiciele miasta, przychód ten jest ważny dla funkcjonowania placówki, której roczne koszty utrzymania sięgają 4,8 mln zł. Obecnie wpływy – z opłat oraz egzekucji – pokrywają zaledwie niewielką część wydatków.
Mimo to część radnych wyraziła zaskoczenie, że Rybnik, oddalony o kilkadziesiąt kilometrów, chce dowozić swoich nietrzeźwych właśnie do Katowic. Zdaniem niektórych taka odległość może wiązać się z kosztami społecznymi – w tym problemem powrotu osób po opuszczeniu Izby. Zaznaczano również, że nie jest to typowy kierunek współpracy dla miast niebędących bezpośrednimi sąsiadami.
Przedstawiciele administracji uspokajali jednak, że umowa będzie objęta kontrolą. Ustalono, że po 3–4 miesiącach od wejścia w życie porozumienia przeprowadzona zostanie ewaluacja, która ma sprawdzić m.in. liczbę osób z Rybnika, ewentualne problemy społeczne oraz wpływ na obciążenie Izby Wytrzeźwień.
Miasto podkreśla, że przy obecnych kosztach stałych Izby – takich samych niezależnie od liczby przyjętych osób – dodatkowe środki mogą pomóc ograniczyć deficyt placówki. Jeśli jednak współpraca okaże się problematyczna, Katowice zastrzegają możliwość podjęcia dalszych decyzji po analizie pierwszych miesięcy działania porozumienia.































