Choć Katowice dysponują jedną z największych w regionie sieci instytucji kultury, młodzi artyści wciąż skarżą się na brak dostępnych przestrzeni i trudności w nawiązaniu współpracy z Domami Kultury. Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Kultury Rady Miasta Katowice, z udziałem przedstawicieli NGO i Wydziału Kultury, wybrzmiało jasno: infrastruktura jest, ale system nie działa tak, jak powinien.
Młodzi twórcy szukają miejsca w Katowicach
Dyskusja podczas komisji odsłoniła problem, który od lat sygnalizują środowiska artystyczne – dostępność miejskich przestrzeni dla młodych twórców. Choć Katowice mają aż 65 obiektów kulturalnych, w tym 20 Domów Kultury i liczne przestrzenie wystawowe, wielu młodych mieszkańców nie ma gdzie prezentować swoich prac.
Padło stwierdzenie wprost: „Młodzi artyści mają poczucie, że w Katowicach brakuje miejsc, w których mogliby pokazać swoje prace”. Wskazał jednocześnie, że programy wsparcia – takie jak mikrogranty, teatrogranty czy muzykogranty – są nieliczne i niewystarczające w stosunku do potrzeb środowiska.
Dodatkową barierą okazują się godziny funkcjonowania MDK-ów. Wielu młodych twórców działa popołudniami, wieczorami i w weekendy, czyli wtedy, kiedy większość Domów Kultury jest zamknięta lub ma sztywno wypełniony grafik.
MDK-i odpowiadają: „Jesteśmy otwarci”
Podczas komisji miasto podkreślało, że Domy Kultury są otwarte na współpracę i regularnie udostępniają przestrzenie artystom. Naczelnik Wydziału Kultury Krzysztof Kraus przypomniał, że takie działania mają miejsce m.in. w MDK na Osiedlu Witosa, który cyklicznie prezentuje prace twórców-amatorów i nie tylko.
Miasto wskazało także na finansowe narzędzia wsparcia. Fundusz „Promocja młodych kultury” został w tym roku podwojony, a twórcy do 35. roku życia mogą otrzymać nawet 7 500 zł na swoje projekty, w tym zagraniczne wyjazdy artystyczne.
NGO-sy mówią: „Brakuje systemu, nie dobrej woli”
Organizacje pozarządowe obecne na posiedzeniu nie negowały dobrej woli urzędników MDK, ale wskazywały na brak systemowych rozwiązań. Ich zdaniem problemem jest:
-
brak czytelnych punktów kontaktu w instytucjach,
-
brak spójnych zasad korzystania z przestrzeni,
-
niejasność co do dostępności MDK poza standardowymi godzinami,
-
trudność w ustaleniu, które instytucje są odpowiedzialne za współpracę z twórcami.
Klaudia Mańka z Fundacji Antyrama zaproponowała prosty krok: umieszczenie na stronach MDK sekcji typu „Zapraszamy do współpracy – osoba do kontaktu: …”, co od razu mogłoby usprawnić komunikację.
NGO-sy podkreślały również, że to one coraz częściej pełnią funkcję animatorów kultury i naturalnych partnerów młodych twórców – dlatego powinny być traktowane przez miasto jako równorzędni partnerzy, a nie wnioskodawcy zabiegający o dostęp.
Infrastruktura jest, ale potrzebny jest nowy model współpracy
Wnioski z posiedzenia są jednoznaczne: Katowice mają bogatą infrastrukturę, ale nie dostosowaną w pełni do współczesnej dynamiki twórczości. Młodzi artyści potrzebują:
-
przestrzeni działających także wieczorami,
-
większej elastyczności,
-
czytelnych kontaktów i procedur,
-
współpracy z NGO-sami jako naturalnym zapleczem środowiska twórczego.
Padła również propozycja, aby Miasto Ogrodów stało się centrum koordynacji dialogu – „miejskim centrum prób”, gdzie twórcy, NGO i magistrat mogliby wspólnie planować kierunki rozwoju kultury.
Co dalej? Grudniowe spotkanie ma przynieść konkretne propozycje
Ustalono, że na początku grudnia odbędzie się spotkanie w przestrzeni Metropol. NGO-sy mają przygotować listę konkretnych postulatów, które będzie można rozważyć przy planowaniu budżetu i polityki kulturalnej na 2026 rok i kolejne lata.
Jeśli głos młodych twórców zostanie poważnie potraktowany, posiedzenie Komisji Kultury może okazać się początkiem realnych zmian w dostępności miejskich przestrzeni artystycznych w Katowicach.



































