fot. Erdem Yildiz
Reklama

Rusza długo wyczekiwana naprawa najbardziej zniekształconego odcinka autostrady A1 między Piekarami Śląskimi a Pyrzowicami. Po latach doraźnych poprawek GDDKiA rozpoczyna remont ponad 3-kilometrowego fragmentu drogi.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na pierwszy etap naprawy autostrady A1. Chodzi o fragment o długości ok. 3,2 km w kierunku Piekar Śląskich – od wiaduktu w Siemoni do MOP Dobieszowice Zachód. To właśnie tu od lat kierowcy musieli zwalniać z powodu pofałdowanej nawierzchni, znanej potocznie jako „fale Dunaju”.

Zniekształcenia pojawiły się wkrótce po oddaniu drogi do użytku w 2012 roku. Doraźne naprawy niewiele pomagały, dlatego wprowadzono ograniczenie prędkości do 80 km/h. Przyczyną deformacji okazało się pęcznienie materiałów użytych w podbudowie drogi.

Nowa konstrukcja nawierzchni zostanie wykonana w technologii bitumicznej z dodatkowymi warstwami zabezpieczającymi przed przenikaniem wody. Oprócz naprawy korpusu drogowego planowany jest remont dwóch wiaduktów, jednego przepustu, a także modernizacja systemu odwodnienia i wymiana barier ochronnych.

Prace mają potrwać 11 miesięcy, jednak okres zimowy (od 16 grudnia do 15 marca) nie będzie wliczany do tego czasu, więc faktyczny koniec robót może nastąpić dopiero w 2027 roku. W trakcie remontu ruch zostanie utrzymany, ale będzie prowadzony dwukierunkowo jedną jezdnią – co oznacza znaczne utrudnienia dla kierowców.

Pierwszy etap to dopiero początek. GDDKiA zapowiada, że cała 16-kilometrowa, zdeformowana część A1 zostanie naprawiona w ramach większego programu o wartości szacowanej na 700 mln zł.

Otwarcie ofert w przetargu zaplanowano na 24 listopada.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.