Mural na ścianie kamienicy
foto: materiały prasowe

Katowice stają się jedną z największych galerii sztuki ulicznej w Polsce. Ponad sto murali zdobi dziś ściany kamienic, przejścia podziemne i miejskie przestrzenie. Kolorowe kompozycje nie tylko upiększają miasto, lecz także niosą przesłanie, uczą, inspirują i łączą mieszkańców.

Katowice od lat konsekwentnie inwestują w sztukę uliczną, przekształcając szare przestrzenie w kolorowe galerie pod gołym niebem. Miasto, które jeszcze niedawno zmagało się z problemem nielegalnych napisów i bazgrołów, dziś może pochwalić się ponad setką murali – artystycznych, historycznych i edukacyjnych. Dzieła te nie tylko zdobią przestrzeń miejską, ale także budują lokalną tożsamość i wspólnotę.

Ostatnio przy ul. Słowackiego powstał wyjątkowy mural autorstwa Basi Flores, przygotowany z okazji 160. urodzin Katowic. Na czerwonym tle widać dwa czarne pegazy – symbol połączenia górniczej przeszłości miasta z jego nowoczesną przyszłością. – Katowice stają się coraz bardziej artystyczne. To moja interpretacja i prezent dla mieszkańców. Mam w sobie dużo radości, bo to mój największy obraz – mówi autorka. Mural wykonano na kamienicy należącej do wspólnoty mieszkaniowej, co pokazuje, że sztuka uliczna coraz częściej wkracza również na prywatne mienie.

Nie brakuje też inicjatyw społecznych, w których sztuka staje się narzędziem edukacji i terapii. W przejściu podziemnym przy ul. Chorzowskiej dzieci z oddziałów onkologicznych, dzięki Fundacji ISKIERKA i Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, przeniosły swoje emocje i marzenia na miejskie ściany. Nowe murale zdobią także przejścia przy Stadionie Śląskim, przystanku „Dąb Kościół” czy przy ul. Markiefki i Bogucickiej.

We wrześniu odbyła się druga edycja OTAK! GraFF JAM – wydarzenia, podczas którego artyści z całej Polski stworzyli kilkanaście murali na ścianach przy ul. Pośpiecha w Załężu. Łączna powierzchnia przeznaczona na malowidła wyniosła prawie kilometr, co uczyniło to przedsięwzięcie jednym z największych tego typu w regionie.

Katowice wyróżniają się również tym, że jako jedno z niewielu miast w Polsce prowadzą internetową bazę murali – murale.katowice.eu. Strona umożliwia zwiedzanie wirtualnej galerii, poznanie autorów i lokalizacji dzieł. Mieszkańcy mogą też zgłaszać własne pomysły na murale, m.in. w ramach budżetu obywatelskiego. W ten sposób powstał np. mural poświęcony harcmistrzowi Jerzemu Lisowi przy ul. Gliwickiej 58 w Załężu.

Nie wszędzie jednak sztuka uliczna ma legalny charakter. Straż Miejska w Katowicach w tym roku odnotowała ponad 180 przypadków nielegalnych malunków, często na elewacjach zabytków czy obiektów mostowych. – Zależy nam, by infrastrukturę utrzymać w dobrym stanie, dlatego stosujemy powłoki antygraffiti – mówi Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM. Ochroną objęto już m.in. przejścia podziemne przy ul. Kościuszki i Sokolskiej, most na ul. Zaopusta oraz kładkę przy al. Roździeńskiego. Koszt prac przekroczył 59 tys. zł.

Ze względu na powtarzające się akty wandalizmu, część miejsc zostanie objęta monitoringiem. – Monitoring pomaga identyfikować sprawców i działa prewencyjnie. Ważne, by mieszkańcy wiedzieli, że reagujemy szybko – dodaje Handwerker.

Katowice nie tylko upiększają swoje przestrzenie, ale też dają przykład, jak dzięki sztuce można budować wspólnotę i poczucie odpowiedzialności za miasto. Bo mural to dziś nie tylko obraz – to także historia, emocje i dialog między artystą a mieszkańcami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.