Na rynku odbyły się dziś dwie manifestacje krytykujące działania Izraela. W pierwszej, liczniejszej grupie, uczestnicy skandowali hasła m.in. „Znajdzie się cela dla premiera Izraela” czy „Izrael morduje, a rząd współpracuje”. Obok nich demonstrowała partia Razem, która jednak nie przyłączyła się do protestujących.
Na pierwszej manifestacji zgromadziło się około 200 osób, które głośno wyrażały swój sprzeciw wobec polityki Izraela. Skandowane hasła były jednoznaczne i ostre:
-
„Znajdzie się cela dla premiera Izraela”
-
„Nataniaju terrorysta”
-
„Izrael morduje, a rząd współpracuje”
-
„Ani grosza dla Izraela”
-
„Precz z syjonizmem i kolonializmem”
-
„Walczcie z ludobójstwem, nie ze studentami”
-
„Dość okupacji, dość aparthaidu”
-
„Zbrodniarze przed sąd, a bruk na rząd”
-
„Free Palestine”
-
„Izrael morduje, policja współpracuje”
Atmosfera protestu była napięta, a część uczestników miała zasłonięte twarze.
Obok głównej manifestacji, w odległości kilku metrów, stanęła około 40–50-osobowa grupa przedstawicieli partii Razem. Choć ich obecność również była wyrazem sprzeciwu wobec działań Izraela, to jednak nie protestowali wspólnie z większą grupą. Jak tłumaczyli, nie zgadzają się z niektórymi skandowanymi hasłami, a także z faktem, że spora część manifestantów ukrywała swoje twarze.
W efekcie na rynku mieliśmy do czynienia z dwiema osobnymi manifestacjami antyizraelskimi – jedną liczniejszą, bardziej radykalną, i drugą mniejszą, reprezentowaną przez partię Razem, dystansującą się od niektórych form wyrazu.





















































