Reklama

Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z piątku na sobotę w jednym z bloków przy ul. Gustawa Morcinka w Chorzowie. W wyniku pożaru, który wybuchł na drugim piętrze budynku, życie straciła jedna osoba, a pięć innych w tym dwóch interweniujących policjantów zostało hospitalizowanych z objawami podtrucia dymem.

Do pożaru doszło w nocy z 8 na 9 sierpnia. Ogień objął jedno z mieszkań na trzeciej kondygnacji bloku. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej, policję oraz pogotowie ratunkowe. Z budynku ewakuowano łącznie 17 osób. Wśród nich była kobieta, która w desperackiej próbie ucieczki przed ogniem, wyskoczyła z okna. Jej stan nie został jeszcze oficjalnie podany do wiadomości, ale wiadomo, że przeżyła.

Podczas akcji gaśniczej strażacy natrafili w spalonym mieszkaniu na zwęglone zwłoki mężczyzny. Jego tożsamość jest ustalana przez służby. Do szpitali trafiło pięć osób, w tym dwóch policjantów, którzy brali udział w ewakuacji.

Na miejscu wciąż pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia przez jednego z lokatorów, jednak ostateczne przyczyny będą znane dopiero po ekspertyzie biegłych. Część mieszkańców bloku nie może jeszcze wrócić do swoich mieszkań. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w poniedziałek po oględzinach przeprowadzonych przez inspektorów nadzoru budowlanego.

Choć ogień został opanowany, strażacy wciąż monitorują miejsce zdarzenia, by zapobiec ewentualnemu ponownemu rozgorzeniu pożaru. Teren wokół budynku został zabezpieczony.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.