trzy zdjęcia położone na blacie, koło nich biała róża
foto: Grażyna Skrzypkowska
Reklama

Od materiału o Super agentkach ubezpieczeniowych minęło już trochę czasu. To nie tak, że zapomniałam. Chwilowo trudno się spotkać z drugą z sióstr, a ciekawi zawodzianie wolą pozostać anonimowi.

Dlatego zmieniam temat i dzielnicę. Opowiem o trzech starych zdjęciach i pewnej historii. Zdjęcia uratowałam ponad dwadzieścia lat temu z kontenera przy ulicy Astrów w katowickim Śródmieściu. Widocznie ich właściciele umarli i jak to zwykle bywa przy opróżnianiu mieszkań wszelkie pamiątki nie mają już wartości. Pomyślałam sobie, że mi ich szkoda i nie myśląc wiele zabrałam ze sobą i zapomniałam. Niedawno porządkując swoje własne pamiątki natrafiłam na nie i już wiem po co je uratowałam. Po pierwsze po to by o nich napisać, po drugie by je pokazać – być może ktoś je rozpozna.

Reklama

Rok 1938 i piknik na trawie

Pierwsza z fotografii zdecydowanie radosna i w piknikowym klimacie. Młode kobiety i towarzyszący im mężczyzna siedzą sobie na trawie, na jakiejś polance. Pan popija kawę z termosu, kobiety w charakterystycznych przedwojennych fryzurach śmiało pozują fotografowi. Walizeczka z jedzeniem, biała filiżanka do herbaty, jedna z pań trzyma w dłoni mini kanapeczkę. Czy to park Kościuszki? Nie jestem w stanie ocenić, natomiast na odwrociu fotografii można zauważyć pieczątkę zakładu fotograficznego FOTO DOMIN, który mieścił się na ulicy Dyrekcyjnej 4 w Katowicach. Ktoś nadpisał ołówkiem na górze prawdopodobnie rok zrobienia tego zdjęcia – 1938. Czas przedwojenny, spokój.

Rok 1942 – ta sama sukienka i gdzie jest mężczyzna?

Na drugim zdjęciu rozpoznaję twarze dwóch kobiet, te same fryzury, a nawet tą samą sukienkę w kwiaty. To musiał być porządny materiał jeśli przetrwał cztery lata. A może po prostu kwestia finansów? Miny kobiet też już jakby mniej wesołe. W obiektyw spogląda niepewnie najmłodszy członek rodziny, chłopczyk w spodenkach na szelkach. Na odwrociu fotografii nadpisany rocznik 1942. Czy to Katowice w czasie drugiej wojny światowej? Ciężko ocenić ponieważ tło jest już bardzo ciemne i można zauważyć tylko trawę. Brakuje też mężczyzny pijącego kawę. Gdzie teraz może być? Co mogło się z nim stać?

Kim dla Karyny jest Jasiu z Krotoszyna?

Trzecia fotografia znaleziona razem z poprzednimi przedstawia przystojnego młodego mężczyznę w odświętnym stroju. Profesjonalnie zrobiona służyła pewnie do jakiś ważnych dokumentów. Na odwrociu piękna napisana czarnym atramentem dedykacja – tak kiedyś się robiło na pamiątkę na ważnych dla siebie osób. Miłej Karynce na pamiątkę ofiarowuje Jasiu, Krotoszyn 29 III 1942 r. Jasiu chyba się denerwował pisząc te słowa, zrobił kilka małych kleksów. Kim jest pan Jan dla pani Kariny? Czy przyjechał w odwiedziny do niej w okolice ulicy Astrów skąd pochodzą te fotografie? Czy jednak pani Karyna pojechała do niego do Krotoszyna? A może jedno i drugie. Zastanawiam się która z kobiet dostała tak piękną dedykację od Jasia. Ta z malutkim dzieckiem w szelkach, czy ta w sukience w kwiaty? Obstawiam tą pierwszą, druga może być jej matką. Trudne pytania, na które odpowiedź może nigdy nie zostać udzielona.

Myślę sobie, że jeśli zdjęcia doczekały do czasów współczesnych może mimo perypetii miła rodzina z pierwszej fotografii żyła sobie w miarę spokojnie w którejś z kamienic w Śródmieściu lub uciekła w inne bardziej spokojne miejsce? Może mały chłopiec z drugiego zdjęcia teraz jest na emeryturze i spaceruje sobie po parku Kościuszki z prawnukami? Marzę sobie, że zwróci się do redakcji infokatowice.pl i nam opowie jak to pamięta.

Stare fotografie są niezwykłymi pamiątkami historii naszych przodków. Jeśli jakieś znajdziecie koniecznie je uratujcie i pokażcie światu. Warto pamiętać.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
29 − 7 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.