sprzedawczyni za ladą w sklepie
foto: Grażyna Prycza-Kupny
Reklama

Wracam do odwiedzin przedsiębiorczyń w punktach usługowych na Zawodziu. Po wizycie w sklepie odzieżowym pani Adrianny, dzisiaj opowiem o jej sąsiadce i oazie spokoju – niezwykłym miejscu, pełnym włóczek, guziczków i innych rzeczy niezbędnych do robótek ręcznych.

Pasmanteria pani Danusi zlokalizowana jest po lewej stronie, zaraz przy wejściu do lokali na ulicy Bohaterów Monte Cassino 3. Właścicielkę na czas naszej rozmowy odrywam od szydełkowania niebieskich kwiatków. Znamy się już jakiś czas, ponieważ kiedyś, gdy byłam bardzo zestresowana, sprzedała mi zestaw kolorowych włóczek do szydełkowania. Zmartwienia minęły, a na pamiątkę mam kilka samodzielnie zrobionych czapek.

Reklama

Ponad 24 lata w dzielnicy Zawodzie

Pasmanteria w Zawodziu działa od około 24 lat, najpierw na ulicy Marcinkowskiego, na skos od domu kultury, w tzw. domkach (już wyburzonych familokach huty Ferrum), a od 2004 roku w obecnym miejscu przy ulicy Bohaterów Monte Cassino 3.

Pytam, jacy klienci przychodzą tutaj na zakupy, a pani Danuta odpowiada krótko: „różni, nie ma reguły”. Dzieci przychodzą po przybory niezbędne do zajęć w szkole, panie w różnych sprawach – nie tylko krawieckich, ponieważ prócz stałego asortymentu można tu oddać ubrania do magla i ekologicznego czyszczenia, czy kupić damską bieliznę polskich marek. W sklepie spotykam panią Ulę – opiekunkę z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, która robi tu zakupy. Jej podopieczna Lutka właśnie wysłała ją po jedną rzecz, którą koniecznie chce mieć właśnie z tego sklepu. „Nie ma żadnych dyskusji, bo zawsze tu kupowała, a teraz już sama nie może” – mówi pani Ula. Dodaje: „Nie ma tu nigdzie takiego sklepu jak ten. Można kupić zaczepy, zatrzaski, włóczkę”. Mogę tylko potwierdzić, bo sama widzę wyeksponowany na tak niewielkiej powierzchni asortyment.

Co panowie chcą kupić w pasmanterii?

Jednak najbardziej zainteresowałam się tym, co w pasmanterii szukają panowie. Przychodzą, jednak nie po szydełka, druty czy inne zakupy do prac krawieckich, wysłane przez swoje partnerki. Jak to określa pani Danusia: „Mają takie wymagania, że człowiek nie sprosta”. Obie się śmiejemy, a ja dopytuję, co to oznacza, bo jestem jeszcze bardziej ciekawa. Panowie „buzują w głowie”, wymyślają sobie zadania zobaczone w Internecie, ale nie potrafią przekazać, o co im chodzi. Po dłuższej rozmowie, cierpliwym słuchaniu i dopytywaniu okazuje się, że często wcale nie szukają rzeczy pasmanteryjnych, a raczej kaletniczych. Jednak zawsze otrzymują odpowiedź i wytłumaczenie, co tak naprawdę chcą robić i gdzie mogą zakupić potrzebne przybory. Chęć porozumienia, słuchanie, wyciąganie wniosków oraz znajomość rzemiosła to cenne umiejętności, które właścicielka sklepu posiada.

Pasja jako przepis na działalność gospodarczą

Bardzo chcę się dowiedzieć, jak to jest prowadzić pasmanterię tyle lat i skąd czerpać energię na taki typ działalności. Pani Danusia spokojnie odpowiada, że po prostu to lubi. Z wykształcenia jest krawcową – w branży już 40 lat, z zamiłowania wykonuje wszystkie możliwe prace związane z igłą i nitką. Mówi, że jeśli tylko starczy sił, to pasmanterię będzie prowadzić nadal, tak jak i szyć, ponieważ woli robótki ręczne niż marnowanie czasu w Internecie. Odrobinę jest jej przykro, gdy klienci przychodzą tylko zapytać, poradzić się, a potem potrzebne produkty kupują przez Internet i odbierają z paczkomatu. Rzemiosła takie jak krawiectwo, kaletnictwo, szewstwo upadają, ponieważ młodzi ludzie nie chcą się tym zajmować, a jeśli już chcą, omijają stacjonarne punkty sprzedaży. Faktycznie, sama łapię się na tym, że kupuję rzeczy przez Internet, ale obiecuję sobie, że będę częściej zaglądać do takich miejsc. Na pocieszenie wracam do początku naszej rozmowy, gdy pani opowiadała mi o dzieciach kupujących rzeczy na zajęcia szkolne – może tu jest nadzieja?

Jeśli potrzebujecie włóczek, nitek, guzików i innych rzeczy do robótek ręcznych, chcecie ekologicznie wyczyścić ubrania lub „buzuje” Wam w głowie i nie wiecie, jak coś zrobić mimo tipów w Internecie, zajrzyjcie do pasmanterii przy ulicy Bohaterów Monte Cassino 3. Pani Danusia wysłucha, spokojnie doradzi, a jak będzie potrzeba, to powie, gdzie szukać potrzebnych rzeczy i przyborów.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
20 + 26 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.