Od lewej Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic i Marcin Krupa, prezydent Katowice / fot. InfoKatowice.pl

9 mln dla GieKSy to pieniądze głównie na spłatę zaciągniętych przez klub pożyczek. Spółka pożyczała, bo miasto nie dało jej pieniędzy na pokrycie kosztów. Władze Katowic nie chciały zawczasu przekazać klubowi pieniędzy z obawy, że zostaną po prostu wydane. Wiceprezydent Katowic mówił o możliwym pojawieniu się w spółce: „ludzkiej woli zagospodarowania tych środków” i dodał, że kilkaset tysięcy złotych zostanie wydane na premie dla piłkarzy. 

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że miasto chce przekazać spółce GKS GieKSa Katowice 9 mln zł. „Na co zostaną te pieniądze przeznaczone?” – pytał radny Patryk Białas z Koalicji Obywatelskiej na posiedzeniu Komisji Budżetu Rady Miasta Katowice. „Przede wszystkim na spłatę zobowiązań” – tłumaczył wiceprezydent Katowic, Bogumił Sobula.

Reklama

Sobula tłumaczył radnym, że na koniec 2019 roku koszty funkcjonowania spółki to było około 25 mln zł.

„Po roku na koniec 2020 roku koszty funkcjonowania spółki zamknęły się kwotą niespełna 18,5 mln zł. Mamy zmniejszenie kosztów na poziomie 6 mln zł” – tłumaczył wiceprezydent Katowic.

Zmniejszono m.in. zatrudnienie z ponad 300 osób do 170. Sobula dodał, że rok „covidowy” był specyficznym rokiem na rynku kontraktów sportowych.

„Pan prezes na polecenie właściciela, miasta – bardzo intensywnie działał by doprowadzić do zmniejszenia tych obciążeń związanych z wysokością kontraktów, tak jak powiedziałem uzyskaliśmy 30 procentowe, trwałe zmniejszenie kosztów funkcjonowania klubu” – przekonywał wiceprezydent.

Miasto nie dało pieniędzy

Jak podkreślał kontrakty zawodników mają klauzule ochronne i nie da się ich rozwiązać z dnia na dzień.

„Stare kontrakty albo zostały rozwiązane, albo zostały renegocjowane ich wartości, czy wynagrodzenia przysługujące sportowcom albo niestety w pewnych sytuacjach trzeba je było kontynuować do zakończenia. To pociągnęło ze sobą pewne nakłady i podjęliśmy decyzję, że nie będziemy dawali spółce do dyspozycji dodatkowych środków na poniesienia tych nakładów, bo to może generować zawsze ludzką wolę zagospodarowania tych środków. Spółka zaciągnęła pożyczki na ten proces zejścia z kwoty 25 mln płynnie do 18 (mln zł – red.), co jest efektem końcowym. Te środki z dokapitalizowania pójdą w większości na jednorazową spłatę tych zobowiązań” – tłumaczył wiceprezydent Bogumił Sobula.

Część pieniędzy ma zostać wydana na zakup wyposażenia czy uporządkowanie “struktury organizacyjnej”. Prezydent nie był w stanie sprecyzować kwoty, ale “kilkaset tysięcy złotych” ma zostać wydane na premie i wynagrodzenia dla piłkarzy za “osiągnięcie wyniku sportowego”.

Radni nad dokapitalizowaniem GieKSy będą głosować na najbliższej sesji Rady Miasta Katowice.

4 KOMENTARZE

  1. To grosze w porównaniu z 40 000 000 na pomnik w kościółku, u ochroniarza pedofila, przy ul. Powstańców. Do tego wybudują stadion dla tych mułów. A kanalizacji, gazu, dróg, ścieżek rowerowych i innych zbędnych inwestycji nadal nie ma. Ale po co, skoro możemy mieć pomnik i ring dla handlarzy narkotykami.

  2. Jakiego słowa nie mogę użyć w komentarzu? Że pan Skowrc był ochroniarzem pedofila? Czy że boisku gksu który miasto wybuduje to będzie ring handlarzy narkotykami?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
11 + 24 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.