Miasto chce zwolnić z podatku od nieruchomości część mieszkańców. Trzeba mieć tzw. „zielone dachy”. Warunkiem ulgi podatkowej ma być utworzenie zielonego dachu, ogrodu wertykalnego lub zielonej fasady budynku. Rada Miasta Katowice będzie głosowała nad uchwałą w tej sprawie.
Wcześniej pojawił się pomysł wdrożenia podobnego rozwiązania na terenie Śródmieścia. Ostatecznie, obejmie ono całe miasto.
„Warunkiem zwolnienia jest założenie zielonego dachu na całej jego powierzchni lub ogrodu wertykalnego na co najmniej połowie ściany. Z kolei w przypadku zielonej fasady, aby skorzystać ze zwolnienia, powinna być ona na całej ścianie budynku, przy czym rośliny ją tworzące powinny być ukorzenione w ziemi. Zwolnienie z podatku będzie obowiązywało przez rok i będzie możliwe przedłużenie, pod warunkiem utrzymania zieleni w kolejnych latach” – poinformował katowicki magistrat.
Zwolnieniem objęte będą wyłącznie powierzchnie użytkowe lokali mieszkalnych, niezajęte na prowadzenie działalności gospodarczej, znajdujące się w budynkach mieszkalnych, a ulgi skierowane są do mieszkańców, jak i przedsiębiorców. Zwolnienie dotyczy całości lokali mieszkalnych w budynkach do sześciu kondygnacji.
Zielone dachy, ogrody wertykalne i zielone fasady będą efektywniej oddziaływały na obniżenie temperatury otoczenia z uwagi na mniejszą powierzchnię emitującą ciepło niż w budynkach powyżej sześciu kondygnacji. Te drugie będą zwolnione z podatku w połowie.





































Dziwne. Zieleń w mieście to rarytas, vide Rynek, Mariacka, deptak Dworcowa, 3 Maja. Krótko mówiąc …betonoza. Niech miasto zajmie się sadzeniem normalnych rozmiarów drzew, w miejsce uschniętych posadzi nowe np.
opuszczonej przez pomarańczowy bank siedzibie (od strony Kopernika). Jak się patrzy na to zabetonowane, upszczone gdzieniegdzie donicami z rachityczny mi drzewkami donice…to aż żal serce i d..ę ściska. Brak dobrego gospodarza… w każdej dziedzinie. Prywata i marnowanie pieniędzy mają się dobrze. Najpierw realizujcie hasło Katowice miasto zieleni, a potem sugerujcie sadzenie bluszczu. Obnizycie podatek, a zagwarantujecie fundusze na remonty zniszczonych przez te rośliny elewacji i dachy? Zresztą zanim to porośnie całą elewację i dach minie pewnie ze 20 lat. Skórka niewarta wyprawki.
Nie ma opcji edytowania postu, więc muszę korygować wypowiedź w kolejnym poście. 1.) Uschnięte drzewa są od strony Kopernika, przy byłej siedzibie pomarańczowego holenderskiego banku.