Stadion Miejski w Katowicach / fot. UM Katowice

Miasto Katowice po raz kolejny przedłużyło przyjmowania ofert na budowę stadionu miejskiego. Oferty początkowo można było zgłaszać do 11 marca, później przedłużono termin do końca marca. Obecnie zmieniono datę po raz kolejny – tym razem na połowę kwietnia.

„Przetarg został przedłużony do 16 kwietnia. Tym razem na prośbę potencjalnych wykonawców (firm, które się zgłosiły). Po otrzymaniu odpowiedzi na zadane przez nich pytania chcą uzupełnić swoje wnioski tak, aby spełniały wszystkie kryteria i były jak najlepsze jakościowo” – tłumaczy Michał Łyczak rzecznik katowickiego magistratu.

Przypomnijmy, że kompleks sportowy będzie realizowany w pobliżu autostrady A4 – w obszarze zbiegu ul. Upadowej, Załęskiej Hałdy i Bocheńskiego. Ogłoszony przetarg dotyczy 1 etapu.

“W pierwszej kolejności realizowany będzie etap I inwestycji obejmujący budowę obiektu sportowego stadionu miejskiego, w skład którego wchodzi stadion piłkarski (wymiary boiska: 105m x 68m), hala sportowa, dwa boiska treningowe, droga dojazdowa oraz parkingi. Natomiast w II etapie inwestycji będą realizowane roboty budowlane obejmujące budowę kolejnych 4 boisk treningowych, pola treningowego dla bramkarzy, drogi oraz dodatkowych miejsc parkingowych. Etapowa realizacji inwestycji pozwoli nam zachować wszystkie zaplanowane funkcje obiektu. Obecnie ogłosiliśmy przetarg, który pozwoli nam wyłonić wykonawcę robót budowlanych. Prace w terenie powinniśmy rozpocząć w drugiej połowie przyszłego roku, a zakończą się po 36 miesiącach od podpisania umowy z wykonawcą – informowali urzędnicy.

Projekt zakłada, że pierwszy etap inwestycji to wartość prawie 230 mln zł.

W grudniu 2020 informowaliśmy, że radni zagłosowali za pożyczeniem 150 mln zł, głównie na budowę obiektu. Miasto wyemituje obligacje w piętnastu seriach z terminem wykupu w okresie 2031 – 2041. Wcześniej Katowice chciały od banku pożyczyć 170 mln zł ale ten się nie zgodził.

“Te obligacje będziemy spłacać w latach 2031-41. Spłacimy zaciągnięty dzisiaj dług dopiero za 20 lat” – mówił radny Łukasz Borkowski. “Konsekwencje tych decyzji będą ponosić nasi następcy i wszyscy mieszkańcy Katowic” – dodał i zaznaczył, że cel budzi wątpliwości i “nie jest wydatkiem pierwszej potrzeby”. Zapytał, czy w związku z odmową banku, miasto nie powinno przemyśleć tej inwestycji.

“My jako miasto żyjemy z kredytem, a nie na kredyt” – mówił Marcin Krupa, prezydent Katowic i dodał, że nie widzi zagrożenia w dłuższej perspektywie czasu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
11 + 17 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.