Straż Miejska w Katowicach / fot. InfoKatowice.pl

Nie mógł powiedzieć jak się nazywa, nie wiedział gdzie mieszka. Siedział na ławce w Katowicach, ale pomógł mu jeden z mieszkańców. Zwrócił na samotnego i zagubionego starszego mężczyznę uwagę katowickiej straży miejskiej. Jak się okazało, starszy mężczyzna choruje na Alzheimera.

Mieszkańca Katowic zaniepokoił widok starszego mężczyzny, który siedział od dłuższego czasu na ławce przy ulicy Wincentego Pola.

„Trudno było nawiązać z nim kontakt. Mężczyzna nie potrafił powiedzieć jak się nazywa, gdzie mieszka. Nie wiedział gdzie się znajduje, mówił że bolą go kolana i prosił o pomoc ” – relacjonuje jedna ze strażniczek.

W kieszeni mężczyzny udało się znaleźć paszport, a pomiędzy stronami karteczkę z adresem. Seniora pozostawiono pod opieką przychodni, a strażniczki sprawdziły wcześniej znaleziony adres. Drzwi otworzyła im wnuczka mężczyzny, która dopytywała o dziadka, jego zaginięcie zostało też zgłoszone na policję.

Przywiezioną na ulicę Wincentego Pola wnuczkę mężczyzna rozpoznał. Wrócił z nią do domu – w transporcie pomogli strażnicy. Kobieta następnie poinformowała policję o odnalezieniu zaginionego dziadka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
22 + 13 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.