fot. Dom Aniołów Stróżów

Dzieci z Załęża patrzą z niepokojem w niebo. Anioły potrzebują pomocy mieszkańców Katowic, bo budynek Domu Aniołów Stróżów (DAS), gdzie działają świetlice terapeutyczne wspierające dzieci i młodzież w wieku od 2,5 do 19 roku życia, potrzebuje pilnego remontu. Przydałby się też nowy sprzęt. DAS rozpoczął zbiórkę pieniędzy – a potrzeba nie mało, bo blisko 337 tys. zł.

Akcję może wesprzeć każdy. Wystarczy dokonać wpłaty poprzez stronę anioly24.pl/remont

Przeciekający dach i okna, zacieki na ścianach i czekająca na odświeżenie elewacja, to rzeczywistość budynku, w którym dziennie pomoc otrzymuje około 70 dzieci. Charakterystyczny budynek przy skrzyżowaniu ulicy Gliwickiej i Bocheńskiego zna  zapewne wielu. Dom Aniołów Stróżów, który na Śląsku i w Zagłębiu, pomaga borykającymi się z trudnościami dzieciom, młodzieży i ich rodzinom, na Załężu obecny jest od 1999 roku. W tym miejscu Stowarzyszenie prowadzi 3 Świetlice Terapeutyczne dla dzieci w wieku: przedszkolnym, młodszym oraz starszym szkolnym, Socjoterapeutyczny Klub Młodzieżowy oraz prowadzi tzw. streetworking, czyli pracę na ulicach i podwórkach dzielnicy. W świetlicach i klubach wspiera dzieci i młodzież w wieku od 2,5 do 19 lat, które mają problemy z nawiązywaniem relacji z innymi dziećmi i dorosłymi, kłopoty na tle rodzinnym czy trudności w nauce.

„Dzięki sponsorom, a także pozyskanym dotacjom, wyremontowaliśmy już pomieszczenia przedszkola oraz klubu, a także podwórko wraz z placem zabaw. Teraz czeka nas najtrudniejszy, ale i kluczowy dla funkcjonowania Domu etap” – mówi Monika Bajka, prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży Dom Aniołów Stróżów.

Wyzwania są spore. Grożący przeciekaniem jesienią dach i okna, zacieki na ścianach i czekająca na odświeżenie elewacja. Wymagające odświeżenia i wyposażenia w nowy sprzęt pomieszczenia, w których znajdują się w 2 świetlicach dla dzieci w wieku szkolnym 6 – 14 lat – remont musi odbyć się jeszcze w tym roku, ponieważ nadchodząca zima może tylko pogorszyć sytuację.

„Niestety sytuacja związana z pandemią koronawirusa spowodowała, że znaleźliśmy się w trudnym położeniu i dysponujemy ograniczonymi zasobami. Część sponsorów była zmuszona ograniczyć wsparcie, odwołaliśmy także wszystkie wydarzenia i akcje w trakcie których planowaliśmy zbierać środki finansowe” – zauważa Monika Bajka. – „Stąd pomysł organizacji internetowej zbiórki. To bardzo ważne!” – zaznacza.

„Warunki, w jakich na co dzień mieszkają nasi podopieczni, wielu osobom pewnie nawet trudno sobie wyobrazić: przepełnione mieszkania, dzielenie łóżka z rodzeństwem, brak miejsca do nauki, czy toaleta na korytarzu. To rzeczywistość wielu dzieci, mimo że mamy XXI wiek. W takich okolicznościach szczególnie trudno jest wyjść z zaklętego kręgu biedy. Dlatego tak ważna, także z terapeutycznego punktu widzenia, jest przestrzeń, w jakiej możemy pracować z naszymi podopiecznymi. Na różne sposoby chcemy Im pokazywać, że życie może wyglądać inaczej. Przez 25 lat działań wielu naszych podopiecznych to udowodniło, zmieniając swoje życie i wychodząc na prostą” – mówi Monika Bajka. 

Akcję może wesprzeć każdy. Wystarczy dokonać wpłaty poprzez stronę anioly24.pl/remont.

Dom Aniołów Stróżów od ponad 25 lat działa na rzecz dzieci, młodzieży i rodzin wykluczonych społecznie z pogórniczych i pohutniczych dzielnic biedy. Na Śląsku i w Zagłębiu stowarzyszenie prowadzi nieodpłatnie osiem świetlic terapeutycznych, klubów malucha, klubów rozwoju dzieci i młodzieży, programy uliczne oraz poradnię rodzinną.

„Codziennie opiekujemy się ok. 130 dziećmi w wieku od 2,5 do 18 lat, a w programach ulicznych docieramy z ofertą nieodpłatnych zajęć i opieki do ok. 600 dzieci rocznie. Poradnia rodzinna wspomaga ok. 80 rodzin” – wylicza Monika Bajka.

1 Komentarz

  1. A czy to nie jest czasem budynek miasta? A swoją drogą może trzeba zmusić rodziców, żeby się dołożyli do tego stowarzyszenia. Ich dzieci spędzają tam większość czasu, a rodzice mają tyko roszczenia. Znajoma tam pracowała, a zwolniła się po tym jak na wlasne oczy zobaczyła, że MADKA pięciu BOMBELKÓW (każde z innym ojcem) ma do dyspozycji prawie 7 tysięcy złotych co miesiąc. A ona biedna tyrała za 1600 zł, często po 200 godzin w miesiącu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
26 − 4 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.