Po rozmowie na temat gwałtów młodzieżowy radny z Katowic rezygnuje. Jego partyjny kolega, niegdyś kandydat na posła z Katowic tłumaczy, że to były żarty, które ostatecznie zostały upublicznione. To miała być sarkastyczna ale prywatna (przynajmniej według uczestników) rozmowa członków „Młodzieży dla Wolności” (młodzieżówka partii KORWiN), a upublicznione jej fragmenty wywołały w sieci burzę. 17-latkowi, który był jednym z uczestników rozmowy, życzono m.in. gwałtu, wysyłano mu wulgarne obrazy przedstawiające napaść seksualną, grożono pobiciem.

„Ja w ogóle uważam, że gwałt może być przyjemny ostatecznie. Najpierw mówi, że nie chce i siłą trzeba, a potem zadowolona i zaskoczona” – napisał na zamkniętej grupie Jakub Kulozik, wtedy członek “Młodzieży dla Wolności”.

17-latkowi, który jeszcze nie złożył ślubowania na młodzieżowego radnego w Katowicach odpowiadał kolega z ugrupowania.

„Gwałcić trzeba tak żeby tego nie zgłosiła. Wtedy ona jest szczęśliwa i Ty” – skwitował Kamil Jabłoński.

Obaj zostali usunięci ze struktur organizacji. Rozmowa miała miejsce około 2 tygodni temu, jej fragmenty upubliczniono kilka dni temu.

Wyszło od kolegów

Rozmowa odbyła się na zamkniętej grupie, do której miało dostęp kilku znajomych z partii. Ktoś zrobił screeny i poszło w sieć. Nie za wiele pomogły tłumaczenia, że to były sarkastyczne komentarze względem artykułu o Blance Lipińskiej w Dorzeczy.pl. Tytuł artykułu to: „Kobiety same proszą się o gwałt? Lipińska: Dla jednych kobiet to jest gwałt, dla innych fajny seks”. Lipińska to kontrowersyjna autorka serii „365 dni” – to erotyczne książki, w których delikatnie mówiąc do gwałtu, porwań i przemocy seksualnej podchodzi się raczej lekko.

“Gwałt to obrzydliwa zbrodnia i wymaga bez żadnych wątpliwości surowego ukarania. I nie powinno być tak jak teraz, że przez niejednoznaczne traktowanie gwałtu przez polski kodeks karny sprawcy są w stanie uniknąć odpowiedzialności – napisał w oświadczeniu na Facebooku Kamil Jabłoński. – Pragnę zauważyć, że przedstawiona na screenie wypowiedź nie jest moim zdaniem na ten temat. Parodiowałem tutaj, tak jak i kolega, wypowiedź pani Lipińskiej (zamieszczonej na łamach dorzeczy.pl), która reprezentowała godny pożałowania brak empatii wobec tragedii kobiet dotkniętych traumą gwałtu. Kolega z którym o tym pisałem doskonale wiedział, że kontrowersyjny cytat nie jest moją opinią a zaledwie parodią poglądów przeciwnych moim. Uważam, że żartować można ze wszystkiego jednak ważny jest kontekst takich żartów. Dlatego przepraszam, iż zawiodłem w dostarczeniu jasnego kontekstu pokazującego, że była to jedynie forma parodii. Tego nic nie jest w stanie usprawiedliwić – napisał.

Jakub Kulozik, to uczeń jednego z katowickich liceów. Został wybrany radnym Młodzieżowej Rady Miasta i już zapowiedział, że zrezygnuje z funkcji.

“Oświadczam, że słowa których użyłem były cytatem Blanki Lipińskiej, co na forum FB wyjaśniłem. Osobiście odniosłem się do nich krytycznie, gdyż się z nimi zupełnie nie zgadzam. Nie mam poglądów rasistowskich, nie aprobuję gwałtów, czynów godzących w wolność innego człowieka, ani żadnych innych zachowań niezgodnych z prawem” – napisał Jakub Kulozik.

Udało nam się też porozmawiać z 17-latkiem, który dostaje teraz sporo pogróżek. Życzy mu się gwałtu, pobicia, a oburzeni jego wpisem na Facebooku wysyłają mu kadry z ujęć gejowskich filmów pornograficznych, na których widnieją sceny podobnych aktów.

“Te wiadomości podchodzą pod groźby karalne, w przeciwieństwie do moich słów, które były tylko parodią” – mówi nam Kulozik. Jak zaznacza dostał kilkaset takich wiadomości. 

Polityką raczej już nie chce się zajmować.

Screenów z całej rozmowy na temat artykułu o Blance Lipińskiej, nie udało nam się uzyskać.

4 KOMENTARZE

  1. I dlatego rozmowy prywatne mają być prywatne, żeby móc zbluzgać kogo trzeba, swobodnie poprzeklinać ,powiedzieć, co na wątrobie leży, ponarzekać na starą bez społecznie akceptowalnych form, szowinistycznie powymieniać uwagi na temat nowej koleżanki z pracy itd. a udawanie, że jeden z drugim nie prowadzą takich konwersacji, albo nie mają podobnych odczuć, to jawne zakłamanie.
    Tylko grupowa rozmowa nie jest rozmową prywatną i trzeba się liczyć z tym, że treści wyjdą dalej – a wtedy można bluzgi posklejać, pociąć i poskładać w co się chce.
    Ujawnianie treści korespondencji czy rozmowy to naruszenie podstawowych wolności człowieka. Przecież nikt nie uważa, że to było zgromadzenie gwałcicieli planujących gwałty.

    Ale jakim trzeba być cymbałem, żeby takie treści w necie publikować…

  2. To po prostu prawica. Mają tam Boga na ustach, wszystkim chcą narzucać chrześcijańskie wartości, prawo Boże jest najważniejsze – to oficjalnie. A nieoficjalnie – gwałty, brak szacunku, rozwody, luźne podejście do seksu.

  3. […] Ostatnio Ośrodek podał też informację o dwóch niedoszłych młodych politykach z Katowic (jeden miał 17 lat). Mieli promować „gwałt”. Ostatecznie okazało się, że sprawa nie była taka jednoznaczna, a pozbawiona kontekstu sprawiła, że młodzi ludzie z Katowic zostali przedstawieni jako zwolennicy gwałtu. Otrzymywali groźby oraz materiały pornograficzne po tym jak OSMZiK opublikował u siebie informac…. […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
2 + 21 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.