Reklama

Władze Katowic się pogubiły, ale są miasta, których włodarze poszli po rozum do głowy

A. Maciaszczyk

Marcin Krupa prezydent Katowic na rowerze / fot. UM Katowice

Władze Katowic się pogubiły, ale są miasta, których włodarze poszli po rozum do głowy. Władze Katowic wysyłają mieszkańcom sprzeczne sygnały. Najpierw zamykali place zabaw, parkingi, a prezydent nawoływał do pozostawania w domach, a miasto rozpoczęło dezynfekcję placów i przystanków. Teraz, gdy do 11 kwietnia rząd zdecydował o znacznych ograniczeniach w poruszaniu się, miasto zapowiada uruchomienie rowerów miejskich. Te mają ruszyć w Katowicach od 1 kwietnia. W Tychach też miały, ale przesunięto termin uruchomienia systemu. W Łodzi natomiast odwołano przetarg na rower miejski i prawie 10 mln zł zostanie przeznaczone na pomoc przedsiębiorcom. W Radomiu pieniądze na rower miejski wypłacą pracownikom medycznym. Gliwice też zrezygnowały z jednośladów.

W Tychach rowery miejskie zostają przesunięte na maj. Wtedy mają wystartować wypożyczalnie. Z tym, że ta data wcale nie jest pewna, bo miasto pozostawia sobie możliwość opóźnienia startu systemu wypożyczalni jednośladów.

– Jest również szansa, że w związku z tym przesunięciem sezon Tyskiego Roweru przesunie się do końca listopada – mówi Michał Kasperczyk, pełnomocnik Prezydenta Miasta Tychy ds. koordynowania i rozwoju ruchu rowerowego oraz zespołu zadaniowego ds. ścieżek rowerowych.

Reklama

W Katowicach rower miejski ruszy 1 kwietnia dostępnych będzie 90 stacji. To ryzykowny ruch ze strony władz Katowic, w końcu nie wiadomo jak długo potrwają jeszcze perypetie z koronawirusem. Zwłaszcza, że system wypożyczalni rowerów to kosztowna sprawa.

– System będzie funkcjonował od początku kwietnia do końca października przy zachowaniu dodatkowych środków ostrożności związanych z zagrożeniem epidemicznym – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic

Nie jest wykluczone, że po 11 kwietnia wprowadzony zostanie stan wyjątkowy, a już obecna sytuacja odbije się tragicznie na liczbie wypożyczanych rowerów, co za tym idzie, na sensie funkcjonowania miejskiego jednośladu. Zwłaszcza, że w tym roku miasto ma wydać na rowery 2,3 mln zł.

Łódź to nie jedyne miasto, które zrezygnowało z wypożyczalni rowerów w tym roku. Radom zamierza przeznaczyć pieniądze z funkcjonowania roweru na dodatki dla pracowników radomskiego szpitala i pogotowia, którzy są na pierwszej linii frontu walki z COVID-19. Wcześniej z roweru miejskiego zrezygnowały Gliwice, w przetargu najmniejsza kwota złożona przez oferenta była o ponad 200 tys. droższa niż chciało wydać miasto.

– W obliczu obecnego stanu zagrożenia epidemicznego miasto musi liczyć się z koniecznością ponoszenia nieprzewidzianych wydatków. Podjęcie decyzji o zwiększeniu o ponad 20% kwoty przewidzianej w budżecie miasta na system roweru miejskiego byłoby więc nieuzasadnione – czytamy w komunikacie Urzędu Miasta Gliwice.

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. łahahah znów pisowscy eksperci się popisali: tak zaostrzyli przepisy, że większość ludzi która jeszcze przed zaostrzeniem w domu siedziała, to po zaostrzeniu zaczęła wychodzić, bo się okazało, że można…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
22 + 18 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

css.php
Ładowanie