Rozmawiamy z niewidomym prawnikiem. „Krzywda dziejąca się dzieciom mnie bardzo obciążała” mówi Jarosław Put

Krzysztof Wostal

Mógł nadal być masażystą, ale pomimo tego, że jest niewidomy został prawnikiem. Jarosław Put opowiedział Krzysztofowi Wostalowi, że brak wzroku w tej pracy wcale nie jest najtrudniejszy. Same sprawy, ludzkie dramaty i przestępcy, których przyszło mu bronić jako obrońcy z urzędu sprawiły, że musiał coś zmienić. W końcu porzucił prawo karne i został radcą prawnym. Tutaj jednym z powodów była sprawa pedofila, którego przyszło mu bronić.

– Krzywda dziejąca się dzieciom, to jest rzecz, która mnie bardzo obciążała, też z racji mojej sytuacji, sam mam dwoje dzieci. Po 5 latach wykonywania tego zawodu stwierdziłem, że nie chcę już tego zawodu wykonywać – mówi nam Jarosław Put.

Dla niewidomego w pracy z osadzonymi jest wiele przeszkód. M.in. to, że trzeba było udać się do zakładu karnego.

Reklama

– Wykonując ten zawód w Sosnowcu, w Zagłębiu… Okazało się, że jestem pierwszą osobą niewidomą, która np. usiłuje wejść do zakładu karnego, co było w tamtym czasie dla tych osób nie do pojęcia – mówi Jarosław Put.

Jarosław Put opowiada o swojej pracy oraz o możliwościach skorzystania z usługi nieodpłatnej pomocy prawnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
18 − 2 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.