Miasto chce walczyć z odorem, którego podobno nie emituje. Będzie budować halę za ponad 20 mln zł, tą samą halę, której miało podobno nie być, ale służby prasowe prezydenta szybko naprostowały prezesa MPGK, który mówił niemal w tym samym czasie co miasto coś zupełnie odwrotnego – że hali nie będzie. Urzędnicy zapewniają, że hala – na razie fantomowa – na pewno będzie, a mieszkańcy coraz mniej wierzą w zapewnienia magistratu i coraz głośniej mówią o potrzebie zamknięcia zakładu MPGK przy ulicy Milowickiej. Odór to problem nie tylko dla mieszkańców Dąbrówki Małej i okolicznych dzielnic, ale także dla sąsiednich miasta jak Sosnowiec, Czeladź czy Siemianowice Śląskie.

W lutym na Komisji Infrastruktury i Środowiska katowickiej rady miasta pojawił się po raz kolejny wątek smrodu i oczywiście zapewniano, że MPGK nie jest emitentem odoru, a jak jest, to nie jedynym. Mieszkańcy natomiast wskazywali, że jest. – Ja się budzę w smrodzie, chodzę spać w smrodzie – mówiła jedna z mieszkanek w trakcie komisji.

Fantomowa hala

Poruszono również wtedy temat hali hermetyzującej proces dojrzewania kompostu przy ulic Milowickiej. Hala ma po prostu zatrzymać smród. Dzień przed komisją Ewa Lipka, rzecznik katowickiego magistratu, wysłała do dziennikarzy informację, że taka hala docelowo powstanie na terenie MPGK. W rozmowie z nami zaprzeczył temu prezes MPGK Andrzej Malara. Na komisji prezes pojawił się pod czujnym okiem rzeczniczki i zapewnił, że „rozważamy taką możliwość”. O hermetyzacji procesu zapewniał też wiceprezydent Katowic Mariusz Skiba.

Teraz miasto i prezes MPGK przekonują, że trwają prace nad hermetyzacją. Proces zajmie kilka lat.

– Zgodnie z wytycznymi miasta Katowice, pracujemy nad tym, aby hala powstała jak najszybciej. W tym kwartale opracowane zostaną szczegółowe założenia technologiczne projektu, wraz z kosztorysem inwestycyjnym i eksploatacyjnym. Aktualnie jesteśmy na etapie rozmów ze specjalistami i poszukiwań najlepszych możliwych rozwiązań. Dodatkowo rozpoznaliśmy szczegóły podobnych inwestycji w kraju m.in. po to, aby maksymalnie skrócić harmonogram realizacji, który w przypadku tego typu przedsięwzięć trwa średnio 2,5 roku – mówi Andrzej Malara, prezes MPGK w Katowicach. – Dołożymy wszelkich starań, aby bazując na doświadczeniach m.in. Gdańska, Zabrza i Tczewa, znacznie skrócić ten czas.

Do końca czerwca 2019 ma zostać opracowana rozszerzona karta informacyjna przedsięwzięcia, jak poinformował magistrat to istotny dla tego typu inwestycji dokument, niezbędny do uzyskania decyzji środowiskowej. Będzie zawierał m.in. szczegółowe obliczenia emisji do powietrza i hałasu. Kolejne etapy procesu formalnego to m.in. opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego, warunków przetargu, a następnie procedura przetargowa.

Hala, która powstanie w wyniku tych działań, umożliwi całkowitą hermetyzację procesu przetwarzania odpadów. Będzie ona miejscem hermetyzacji procesu dojrzewania stabilizatu, a więc produktu kompostowania. Dodatkowo inwestycja obejmie także instalację przesiewania odpadów oraz system oczyszczania powietrza procesowego. Wstępnie szacuje się, że koszty inwestycji wyniosą ponad 20 milionów złotych.

–  Nadchodzi wiosna, zmieniają się warunki pogodowe. To niestety czas nasilania się kwestii odorowej. Mamy nadzieję, że nasze dotychczasowe działania, zmierzające do zminimalizowania tej części problemu, którego źródłem może być MPGK, przyczynią się do poprawy komfortu życia okolicznych mieszkańców. Te aktywności to m.in. zakup i regularne stosowanie tzw. armatek antyodorowych, szeregu dodatkowych preparatów, neutralizujących zapach oraz specjalnych membran izolacyjnych. Tylko w zeszłym roku na ten cel przeznaczyliśmy około 2 mln zł. W tej chwili priorytetem jest dla nas budowa nowej hali, która całkowicie wyeliminuje uciążliwości ze strony MPGK. Cieszą nas także wspólne działania okolicznych miast, mające na celu ustalenie innych emitentów przykrych zapachów w okolicy – mówi Robert Potucha, wiceprezes MPGK w Katowicach.

Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy coraz głośniej mówią o potrzebie zamknięcia zakładu MPGK przy ulicy Milowickiej.

1 Komentarz

  1. Ciekawe, czy bedzie przetarg, czy jak z armatkami – bublami.
    A jak bedzie przetarg na hale, to pod ktora firme zostanie ustawiony. U nas w Polszy jak sie robi przetarg, to niemal zawsze ten wybrany od organizatora cos musi uszczknąć do prywatnej kieszeni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
24 − 22 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.