Wizyta w IBM od lewej Marek Okularczyk IBM Michael Sullivan IBM prezydent Katowic dr Marcin Krupa dr Gary Nestler IBM / fot. UM Katowice

Biuro Katowic w Dolinie Krzemowej okazało się „sukcesem”. Zostało zamknięte, ale miasto się tym nie chwaliło. Za to prezydent Marcin Krupa wychwalał je w trakcie kampanii wyborczej, a jak się okazało katowicka obecność w Palo Alto wtedy już się zakończyła. Trudno w przypadku katowickiej ekspansji na rynek amerykański mówić o sukcesie.

Pod koniec ubiegłego roku jeden z katowickich przedsiębiorców próbował skontaktować się z biurem w Stanach Zjednoczonych, ale mu się nie udało. W Palo Alto nikt nie odpowiadał. Wysłaliśmy tam też maila – po drugiej stronie cisza. To właśnie wtedy przypadkiem wyszło na jaw, że biuro w Palo Alto przestało istnieć. Z tym, że miasto nie chwaliło się tą informacją.

Sny o potędze

Reklama

Biuro zostało otwarte w czerwcu 2017 roku i działało przez 12 miesięcy. Ostatecznie kosztowało katowickiego podatnika ponad 409 tys. zł.

 – Otwarcie takiej jednostki to decyzja unikalna w skali kraju. Robimy to dlatego, że katowiccy przedsiębiorcy mają potencjał, którego nie wolno pozwolić zmarnować – deklarował w 2016 roku Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Pod koniec czerwca 2017 roku prezydent Katowic wraz z delegacją udał się do USA na tzw . „Poland Day – polski dzień w Dolinie Krzemowej” – kosztowało to budżet miasta niespełna 60 tys. zł. Wraz z prezydentem pojechali przedstawiciele takich firma jak Kotrak, Smart in, Proximus – InData, IBM, Smart Data Lights.

W kampanii wyborczej, w trakcie debaty organizowanej przez TOK FM padło pytanie o biuro miasta Katowice w USA. To był październik 2018 roku.

– Jest to pewien hub, czyli okno na Dolinę Krzemową działające zarówno w dwie strony, biznes nasz katowicki może przez ten hub znaleźć kontakty w Dolinie Krzemowej i odwrotnie – tłumaczył zebranym wtedy kandydat i jednocześnie prezydent Katowic Marcin Krupa. – Tam mamy ludzi, którzy pomagają – dodał. Z tym, że w trakcie tej debaty biuro już nie działało od kilku miesięcy.

Prezydent nie wiedział?

Zapytaliśmy w katowickim magistracie, czy prezydent wiedział wtedy, że biuro nie działało. Wcześniej wypunktował Marcina Krupę w sieci Jarosław Makowski, niegdyś jego kontrkandydat w walce o prezydenturę Katowic, obecnie lider opozycji w Radzie Miasta Katowice. Makowski pytał właśnie o biuro w Palo Alto.

– Prezydent posiadał wiedzę o zakończonej umowie w czerwcu 2018 roku pn. „Usługa aktywnego działania w zakresie prezentacji oferty współpracy Miasta Katowice oraz programu wsparcia MSP w Dolinie Krzemowej (USA)”, w ramach której zapewniono m.in. powierzchnie biurową oraz bieżące prowadzenie biura reprezentacyjnego miasta Katowice w Dolinie Krzemowej – odpisała nam mailowo Ewa Lipka, z katowickiego magistratu. – Warto zaznaczyć, że rozliczenie tej umowy trwało do października 2018 roku. Ponadto Prezydent mówiąc o współpracy Katowic z Doliną Krzemową miał jednocześnie na myśli długofalową współpracę z instytucjami i firmami z Doliny Krzemowej, z którymi nawiązano relacje w ramach realizacji powyższej umowy, a także inne działania, które są kontynuowane pomimo zakończonej umowy m.in. usługi doradcze świadczonymi dla zainteresowanych firm z sektora MŚP czy też eksponowanie materiałów promocyjnych Miasta Katowice – dodaje.

– Pan Prezydent nie miał kłopotu, aby obwieścić nam, że otwiera biuro w Palo Alto. Ale już zapomniał, aby nam obwieścić, że w czerwcu 2018 biuro zamknął. Zapomniał też przedstawić nam efekty działalności biura – mówi Jarosław Makowski z Koalicji Obywatelskiej. – Gdyby nie wpis jednego z katowickich przedsiębiorców na Facebooku, który nie mógł nawiązać kontaktu z biurem i moje zapytanie, wciąż żywilibyśmy przekonanie, że katowickie biuro w USA działa. Pani Rzecznik tylko potwierdza, że prezydent Krupa w czasie kampanii nie mówił całej prawdy o działalności biura – za to snuł wizje, które miały dobrze brzmieć – dodał.

„Sukces” przez duże $

Jakie są ostateczne owoce katowickiego pobytu w Dolinie Krzemowej? Niewielkie. Jedna firma faktycznie otworzyła tam swoje biuro – Kotrak. Z tym, że nie działa już w Palo Alto tylko w Santa Clara. Firma ma swoje oddziały w kilku polskich miastach oraz w Londynie.

– Z oferty Biura skorzystało prawie 40 firm z Katowic. Firmy te zostały skonsultowane przez pracowników Biura. Natomiast 10 firm aktywnie uczestniczyło w organizowanych wyjazdach do biura w Palo Alto – poinformowali urzędnicy w odpowiedzi na interpelację Jarosława Makowskiego.

Biuro kosztowało miasto ponad 409 tys. zł.

Reklama

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
19 − 17 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.