Waldemar Bojarun wiceprezydent Katowic / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Miasto Katowice zapłaciło 195 tys. zł za umieszczenie logo Katowic  i materiałów promocyjnych na dwóch nowo powstałych stronach internetowych i 4 nowych profilach w portalach społecznościowych – to jeden z argumentów, który radna PiS Patrycja Grolik podniosła w trakcie posiedzenia Komisji Rewizyjnej. Była też mowa o CBA, a radna PO Barbara Wnęk nie mogła uwierzyć, że Urząd Miasta negocjował z podmiotem, który nie istniał, nie miał doświadczenia w organizowaniu dużych wydarzeń, a mimo to miasto Katowice i tak zdecydowało się na kosztowną współpracę.

W magistracie odbyło się posiedzenie Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Dotyczyło miliona złotych brutto, które Urząd Miasta wydał na zakup świadczeń promocyjnych w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Seriali „Serialis”. Festiwal organizowała Fundacja Promocji Regionów „Wyspa Kultury”. Magistrat skorzystał tutaj z zapisów, które daje „uchwała o turystyce biznesowej”. Ta umożliwia Urzędowi Miasta podpinanie się pod imprezy organizowane w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Rocznie na ten cel przeznacza się 9 mln zł.

Reklama

Serialis – festiwal poświęcony serialom – odbył się pod koniec sierpnia 2016 roku, ale znacząco różnił się od tego, co zapisano w dokumentach, gdy aplikowano o pieniądze ze strony miasta. Planowano, że impreza będzie kosztować ponad 8,5 mln złotych, z czego większość pieniędzy miała stanowić promocja festiwalu w formie barterowej, przez partnerów telewizyjnych. Tych nie udało się pozyskać. Mówiło się o mediach ogólnopolskich i światowych, które miały być zaangażowane w wydarzenia, impreza miała charakter zdecydowanie regionalny, choć z międzynarodowym akcentem. W sumie w festiwalu wzięło udział niespełna 4,5 tys. osób.

Czytaj również: Blogerka brutalnie opisuje Serialis. Impreza za milion, przygotowana na kolanie, słaba frekwencja, kiepska organizacja

Prezes Fundacji „Wyspa Kultury” Karolina Wit w trakcie samego festiwalu nie chciała z nami rozmawiać. Od sierpnia, pomimo prób, nie udało nam się z nią skontaktować. Do niedawna w sieci na temat Fundacji można było znaleźć tylko informacje, że taki podmiot istnieje. Nie było nawet numeru telefonu czy adresu mailowego do kontaktu. Od niedawna Fundacja ma już swoją stronę WWW. Choć sama strona Festiwalu Serialis.pl ma obecnie „przerwę techniczną”.

Komisja Rewizyjna, w której większość stanowią radni Forum Samorządowego i Marcin Krupa oraz Prawa i Sprawiedliwości nie dopatrzyła się uchybień ze strony prezydenta Katowic. Choć tutaj należy wyróżnić postawę radnych Barbary Wnęk (PO) i Patrycji Grolik (PiS). Te kilkoma celnymi pytaniami i uwagami pokazały, jak lekką ręką wydano milion złotych w Katowicach.

Posiedzenie Komisji Rewizyjnej
Posiedzenie Komisji Rewizyjnej

Ryzykowna promocja

W sierpniu 2015 podjęto pierwsze rozmowy z przedstawicielami jeszcze nieistniejącej Fundacji Promocji Regionów „Wyspa Kultury”. To ona ostatecznie zrealizowała Serialis. Jak to możliwe, że miasto negocjowało  z fundacją, która miała powstać w maju 2016 roku?  Tego właśnie próbowała się dowidzieć radna Barbara Wnęk z PO. – W przypadku inwestycji mielibyśmy w Urzędzie Miasta CBA – wtórowała jej Patrycja Grolik z PiS. – Ja wiem, że to jest promocja, to są zupełnie inne reguły, ale czy to oznacza, że są wszystkie chwyty dozwolone? – dopytywała radna.

– Jeśli prześledzimy wielkie przedsięwzięcia, to wszystkie gdzieś zaczynały – powiedział Waldemar Bojarun wiceprezydent Katowic, który przypomniał sukces Intel Extreme Masters.  Bojarun zaznaczył, że dla urzędników liczy się przede wszystkim innowacyjność i wyjątkowość propozycji. Mniej patrzy się natomiast na ewentualne doświadczenie organizatora. Formalności natomiast weryfikuje się przed podpisaniem umowy – co zrobiono, gdy fundacja formalnie już powstała. Dodał również, że tematem seriali wszyscy są zainteresowani, nawet odpytał zebranych radnych odnośnie tego, kto czyta książki, a kto ogląda seriale. Te pierwsze oczywiście przegrały z kretesem.

195 tys. zł na strony i social media

Listę trudnych pytań kontynuowała radna Patrycja Grolik z PiS. Zaczęła wyciągać słabe strony umowy zawartej między miastem Katowice a Fundacją „Wyspa Kultury”. Trudno nie zauważyć, że zapisy umowy mają bardzo ogólny charakter i tak naprawdę trzeba byłoby się postarać, żeby jej w pełni nie wykonać. Natomiast Fundacji „Wyspa Kultury” to się udało – poległa na zapisie mówiącym o emisji bilboardu sponsorskiego Katowic w trakcie transmisji telewizyjnej gali rozdania nagród Serialis. Transmisji nie było, choć w raporcie z wykonania umowy zapisano, że prawdopodobnie gala zostanie wyemitowana w grudniu, w trakcie Świąt Bożego Narodzenia, na antenie telewizji Polonia. Miasto ukarało Fundację maksymalną karą umowną, czyli 50 tys. zł – m.in. radny Damian Stępień z Forum Samorządowego uznał to, za niewielką karę finansową.

Czytaj również: Miasto Katowice ukarało Serialis. M.in. na Święta Bożego Narodzenia wyemitują uroczystą galę

Umowa z Fundacją „Wyspa Kultury” a miastem była podzielona na trzy płatności. Wypłata zależała od wykonania określonych punktów. Pierwsza transza pieniędzy – tj. 195 tys. złotych zapłacono za ekspozycję logo i treści promocyjnych miasta Katowice na oficjalnej witrynie festiwalu oraz ekspozycję logo w kanałach social media jak Facebook, Twitter, YouTube, Instagram.

– W przypadku Facebooka to było 2,5 tys. polubień, w przypadku Twittera 86, na Instagramie 176, a na YouTubie 10 – podsumowała potęgę Serialisa w mediach społecznościowych radna Grolik. Dopytała również o inne punkty umowy. Grolik chciała wiedzieć dlaczego w umowie nie określono ilościowej promocji na billboardach, citylightach itp. Faktycznie, według umowy miasto Katowice musiałoby wypłacić pieniądze Fundacji, nawet gdyby ta otworzyła sobie po prostu bloga, umieściła tam logo miasta, zrobiła kopiuj-wklej z materiałów promocyjnych i utworzyła konta w social media – umieszczając tam oczywiście logo miasta. W przypadku mediów społecznościowych nie wymagana była żadna aktywność ani liczba zainteresowanych profilem użytkowników.  Tak samo w przypadku reklamy zewnętrznej – wystarczyłby w sumie po jednym z nośników określonych w umowie i punkt spełniony.

– Faktycznie, zapisy w umowie nie były w niektórych obszarach bardzo precyzyjne – stwierdził Marcin Stańczyk, zastępca naczelnika Wydziału Promocji Urzędu Miasta Katowice.  – Doświadczenie tej imprezy pokazuje nam, że konieczne jest bardziej szczegółowe doprecyzowanie zapisów umowy – dodał.

Jest sukces

Imprezę i wydatek miasta oceniono jako sukces. – Wydatki organizatorów na działania promocyjne przekroczyły ponoć 2,5 mln złotych – powiedział Marcin Stańczyk. Dopytany skąd ma taką informację odpowiedział, że wyczytał gdzieś w internecie. Kapitał założycielski Fundacji „Wyspa Kultury” to 100 tys. zł.

Próbowaliśmy dopytać w Fundacji o koszty Serialisu i dokumenty rozliczeniowe. Nasze pytania pozostały bez odpowiedzi.

Reklama

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
16 + 11 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.