Prezesi spółdzielni mieszkaniowych, czy po prostu przestępcy w garniturach?Zarabiali na chemii budowlanej – wystarczyło wybrać odpowiednią firmę, której produkty pomagały w ocieplaniu budynków. Tutaj nie decydowała jakość ani cena, a korzyści majątkowe dla prezesów.
Sląscy funkcjonariusze policji zajmujący się walką z korupcją zebrali dowody, które pozwolą na postawienie zarzutów dwóm byłym i dwóm obecnym prezesom spółdzielni mieszkaniowych, a także kierownikowi działu zamówień jednej z nich. Jak się okazało dobro lokatorów schodziło na drugi plan.
Dodatkowy zarobek do wypłaty
Zatrzymanym zarzuca się, że preferowali system chemii budowlanej określonej firmy, który był wykorzystywany w prowadzonych przez spółdzielnie pracach termomodernizacyjnych.
-Zatrzymanym zarzucono przyjmowanie korzyści majątkowych za ponad 55 tys. zł, aby preferowali tylko wybrany rodzaj materiałów w prowadzonych remontach – mówi Aleksandra Nowara rzecznik śląskiej policji.
Śledczy zabezpieczyli mienie podejrzanych osób warte ponad 82 tys. zł na poczet przyszłych kar i grzywien, natomiast prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwotach od 5 do 15 tys. zł.
Śledztwo było prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach przez Policjantów z Wydziału do Walki z Korupcją katowickiej komendy wojewódzkiej. Zebrany podczas śledztwa materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na przedstawienie zatrzymanym 14 zarzutów korupcyjnych za które grozi kara do 8 lat więzienia.


































