W Katowicach powstaje Stowarzyszenie Sportów Elektronicznych (SSE), które chce trenować młodzież i pracować na rzecz rozwoju e-sportu w naszym kraju. Na ulicy Granicznej mają zostać zbudowane trzy sale do e-treningu, gdzie młodzi zawodnicy będą rozwijać swoje umiejętności. Dla dawnej stolicy województwa e-sport to nie jest obcy temat, ponieważ od kilku lat w Katowicach odbywa się Intel Extreme Masters, czyli mistrzostwa świata w grach komputerowych.
Stowarzyszenie Sportów Elektronicznych używające także nazwy eSports Association, właśnie kończy się rejestrować. Tworzą je były profesjonalny zawodnik e-sportowy i właściciel Katowice Gaming House (miejsce gdzie ćwiczą zawodnicy e-sportowi) – Łukasz Trybuś, który pełni rolę prezesa Stowarzyszenia. Jego zastępcą jest były piłkarz i menedżer sportowy Marcin Bujnowicz.
Stowarzyszenie chce wychowywać zawodników, a nie graczy. Młodzież z akademii ma mieć szansę trafienia do profesjonalnej drużyny e-sportowej. – Sport elektroniczny jest to dziedzina, w której zarabiamy praktycznie tak samo duże pieniądze jak w sporcie normalnym. Poświęcamy tak samo dużo czasu jak na trening typowo sportowy – mówi Łukasz Trybuś, który przypomina, że szachy i warcaby są uznawane za sport. – Dlatego też twierdzimy, że zawód e-sportowca powinien funkcjonować w świecie, ponieważ nie różni się niczym od sportu normalnego – dodaje.
Zawodnik e-sportowy musi odbyć trening 7-8h dziennie, wiąże się to też z treningiem fizycznym. eSports Association nie nakłada sobie górnych limitów wiekowych – jeżeli chodzi o dzieci, to granicą będzie tutaj limit wiekowy określony przez producentów danych gier (tzw. PEGI) i wewnętrzny regulamin Stowarzyszenia.
SSE chce trenować we wszystkich grach, które obecnie są traktowane jako gry e-sportowe – m.in. Counter Strike czy League o Legends.
– Cała akademia będzie mieściła się na ulicy Granicznej 27 – mówi prezes Stowarzyszenia Sportów Elektronicznych, które projektuje 3 sale gamingowe – wyposażone w odpowiedni sprzęt do współzawodnictwa. – Jesteśmy w fazie składania wniosku o dotację – dodaje Łukasz Trybuś. Stowarzyszenie chce skorzystać m.in. z dotacji unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Sale mają być gotowe w 2017 roku.





































