Policja zatrzymała 14 i 25-latka, którzy ukradli sprzęt narciarski z samochodu na ulicy Gliwickiej. Jak się okazało złodziejski duet ma sporo na sumieniu. Swoje łupy oddawali do lombardu w centrum Katowic.
– Do włamania doszło na ulicy Gliwickiej. Z toyoty sprawcy ukradli narty deskę snowboardową oraz inne przedmioty. Właściciel pojazdu wycenił szkodę na ponad 2 tysiące złotych. Policjanci ustalili dwóch sprawców kradzieży z włamaniem. Okazali się nimi 14-letni chłopiec i jego o 11 lat starszy wspólnik. Ustalono również miejsce ukrycia skradzionych przedmiotów – informuje Jacek Pytel z Katowickiej policji.
Złodzieje zostawiali przedmioty w lombardzie znajdującym się w centrum Katowic. Policja odnalazła tam narty i deskę snowboardową. W lombardzie odnaleziono też telefon, który został skradziony w Dąbrowie Górniczej pod koniec stycznia. Jak się okazało 25-latek napadł z gumową pałką na przechodnia, pobił go i ukradł aparat telefoniczny.
14-latek wraz ze wspólnikiem również pod koniec stycznia okradli jednego z właścicieli sklepów przy ulicy Mickiewicza. – Wykorzystali jego nieuwagę i pozostawiony na zewnątrz towar. Ukradli lampy oświetleniowe o wartości prawie 3 tysięcy złotych – informuje Jacek Pytel.






































