Protest przy Gimnazjum nr 15 w Katowicach / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Dyrektorka Gimnazjum nr 15 nie chciała wydać InfoKatowice.pl umowy najmu pomieszczeń podpisanej ze Stowarzyszeniem na Rzecz Edukacji i Rodziny “Węgielek”. Umowę nam udostępniła dopiero po interwencji Urzędu Miasta Katowice. Wcześniej zaznaczyliśmy, że w razie braku wydania dokumentu wystąpimy na drogę sądową.

O wydanie umowy najmu wystąpiliśmy do Urzędu Miasta Katowice 2 września 2015. Joanna Górska, z biura prasowego Katowickiego magistratu odesłała nas do dyrekcji szkoły, która jest stroną umowy. Do dyrektorki Gimnazjum nr 15 Bożeny Czarneckiej, zwróciliśmy się (mailowo) 2 września o wydanie umowy. 4 września telefonicznie jeszcze raz poprosiliśmy o wydanie dokumentu przez dyrektorkę szkoły.

W rozmowie z nami Bożena Czarnecka odmówiła wydania dokumentu i odesłała nas do Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Katowice zaznaczając, że w tej chwili nie może rozmawiać o “tych” sprawach, przy okazji odmówiła komentarza chociaż nikt o takowy nie prosił.

Reklama

Po ponownym naszym telefonie do katowickiego magistratu streściliśmy zaistniały problem Justynie Łukasiewicz-Musiał, rzeczniczce Urzędu Miasta Katowice. Gdy do nas oddzwoniła wyjaśniła, że z dyrektorką szkoły rozmawiał Mieczysław Żyrek, naczelnik Wydziału Edukacji i że umowa zostanie nam udostępniona.

Tego samego dnia (4 września) otrzymaliśmy wspomnianą umowę.

Na początku roku prezydent Katowic zapowiedział wygaszenie Gimnazjum nr 15. Po interwencji rodziców, uczniów oraz mieszkańców Giszowca, Marcin Krupa wycofał się ze swojej decyzji.

Sytuacja jest o tyle kontrowersyjna, że na terenie szkoły działa Stowarzyszenie na Rzecz Edukacji i Rodziny “Węgielek”, które wynajmuje pomieszczenia w placówce. Mieszkańcy Giszowca obawiali się, że w razie zamknięcia szkoły, Stowarzyszenie przejmie budynek. Jeszcze w zeszłym roku we władzach “Węgielka” zasiadał pierwszy zastępca Marcina Krupy – Krzysztof Mikuła.

Radni ponownie apelują do Urzędu Miasta

Członkowie Komisji Edukacji w trakcie swojego posiedzenia 15 lipca zawnioskowali o otworzenie drugiego oddziału (czyli drugiej klasy pierwszej) w Gimnazjum nr 15. – Ja się poczułem zignorowany przez Urząd Miasta – mówi Marek Nowara katowicki radny Ruchu Autonomii Śląska, który jest członkiem Komisji Edukacji. Jeszcze pierwszego września radny nie dostał żadnej odpowiedzi ze strony magistratu.

– Wniosek o bezzwłoczne podjęcie decyzji otwarcia drugiego oddziału w klasie I w Gimnazjum nr 15 w Katowicach nie mógł być zrealizowany. Kontrola Wydziału Edukacji w dniu 4 sierpnia 2015r. wykazała, że jedna z uczennic była zgłoszona zarówno do Gimnazjum nr 15 jak i Gimnazjum nr 16 w Katowicach, co spowodowało brak zaufania ze strony pracowników Wydziału do informacji przekazywanych przez dyrektora szkoły. W tej sytuacji decyzja o utworzeniu drugiego oddziału w Gimnazjum nr 15 w Katowicach będzie rozpatrywana, po faktycznym stwierdzeniu zgłoszeń dokonywanych w trakcie rekrutacji na rok szkolny 2015/2016 – odpisała radnym w piśmie Marzena Szuba, wiceprezydent Katowic.

Wspomniana uczennica ostatecznie zadeklarowała (to już oficjalnie było wiadomo 28 sierpnia), że będzie uczęszczać do Gimnazjum nr 15.

1 września w Gimnazjum nr 15 pojawił się urzędnik z Wydziału Edukacji, który miał liczyć dzieci. Spóźnił się 1,5 godziny. Ostatecznie doliczono się 33 uczniów i jednej osoby, która nie pojawiła się na rozpoczęciu roku. Wtedy doszło też do kolejnej kuriozalnej sytuacji, w której to urzędnik z Wydziału Edukacji uciekał przed rodzicami.

2 września odbyło się kolejne posiedzenie Komisji Edukacji, na którym radny Marek Nowara ponownie podjął temat Gimnazjum nr 15. Komisja po raz drugi wystąpiła do Urzędu Miasta o utworzenie drugiej klasy pierwszej w piętnastce.

W posiedzeniu komisji wziął również udział Michał Mijalski, którego brat Mateusz chciał chodzić do Gimnazjum nr 15 – nawet pojawił się na rozpoczęciu roku. Jednak z powodu braku drugiej klasy pierwszej musiał udać się do innej katowickiej placówki. Mijalski umieścił w serwisie YouTube fragment nagrania komisji.

2 KOMENTARZE

  1. Najzwyczajniej w świecie, przechandlowali ( bardzo chcieli ) budynek szkoły. Ale normalni ludzie nie ogarniają takich zależności, jak: kto komu dał w łapę, załatwił ciepłą posadke, zabiega o poparcie ( tzw. lizanie d…u) wpływowym osobom z polityki i kościoła, kto z kim śpi itd.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
24 + 28 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.