Urząd Miata Katowice / fot. InfoKatowice.pl

Zostały już tylko 3 dzielnice Katowic, w których nie działają rady dzielnicowe – Śródmieście, Osiedle Paderewskiego – Muchowiec i Brynów – Osiedle Zgrzebnioka. Najwyższy czas to zmienić. Inicjatywa Mieszkańców Osiedla Paderewskiego, nieformalna grupa aktywnych mieszkańców osiedla, przy współpracy z innymi podmiotami z dzielnicy postanowiła się zorganizować. Kilka miesięcy temu ruszyła akcja zbierania podpisów pod utworzeniem jednostki pomocniczej nr 4 Osiedle Paderewskiego-Muchowiec. Poniżej przedstawiamy wywiad z przedstawicielem Inicjatywy – Adamem Południakiem.

Iwona Nowak: Skąd pomysł na utworzenie jednostki pomocniczej na Osiedlu Paderewskiego-Muchowiec?

Adam Południak: Wspólnie z Inicjatywą Mieszkańców Osiedla Paderewskiego (IMOP), nieformalną grupą aktywnych mieszkańców osiedla, która powstała w październiku 2013 r., aby działać na rzecz poprawy życia na osiedlu, uznaliśmy, że jednostka pomocnicza w dzielnicy jest bardzo potrzebna i przyczyniłaby się do jej ożywienia. Postanowiliśmy zatem przejść do działania.

Reklama

Iwona Nowak: Dlaczego Twoim zdaniem jednostka jest potrzebna mieszkańcom? Czym miałaby się zajmować?

Adam Południak: Jednostka jest najniższym szczeblem samorządu terytorialnego działającym na rzecz rozwiązywania bieżących problemów dzielnicy. W radzie – organie stanowiącym jednostki – zasiadają mieszkańcy, którzy mają do dyspozycji środki finansowe z budżetu miasta w wysokości około 150 tysięcy rocznie. Pieniędzy tych nie jest zbyt wiele, ale można przeznaczyć je m.in. na drobne inwestycje, remonty chodników czy placów zabaw oraz na organizacje osiedlowych pikników. Wierzymy, że rada mogłaby pełnić funkcję animującą i angażować pozostałych mieszkańców do wspólnego kształtowania dzielnicy.

Iwona Nowak: Czy mieszkańcy interesują się Waszą akcją?

Adam Południak: Niestety wciąż wielu mieszkańców dzielnicy ma małe pojęcie o tym, czym jest jednostka pomocnicza i co należy do obszaru jej działania. Utożsamiają radę dzielnicową z Radą Miasta, co u niektórych osób wywołuje negatywne emocje. Myślą, że będzie to kolejna władza, która będzie chciała pobierać od nich pieniądze. Niektórzy dziwią się, że radni jednostki pełnią swoją funkcję społecznie, tj. nie pobierają za to żadnego wynagrodzenia i doszukują się w tym jakiegoś podstępu. Zaskoczyły mnie takie reakcje. Zbierając podpisy, wyjaśniamy zatem wątpliwości mieszkańców, informujemy o korzyściach wynikających z powstania jednostki. Dzięki temu większość z nich przełamuje swoje obawy i chętnie wpisuje się na listę poparcia dla utworzenia jednostki.

Iwona Nowak: Czy współpracujecie z innymi instytucjami?

Adam Południak: Tak. Staramy się docierać do różnych podmiotów działających w dzielnicy i zapraszać ich do wsparcia akcji. Są to głównie instytucje publiczne, jak szkoły, przedszkole, żłobek. Zaangażowanie tych podmiotów pozwoliło nam dotrzeć do mieszkańców, którzy postanowili wspomóc zbieranie podpisów. Jesteśmy przekonani, że dzięki współpracy wielu instytucji i indywidualnych osób wkrótce osiągniemy nasz cel i w dzielnicy zacznie funkcjonować rada.

Iwona Nowak: Ile podpisów udało się Wam zebrać do tej pory?

Adam Południak: Naszą akcję rozpoczęliśmy w październiku zeszłego roku. Do tej pory zorganizowaliśmy dwie zbiórki podpisów pod kościołem oraz w osiedlowym supermarkecie. Pukaliśmy również po mieszkaniach. Szacujemy, że na tą chwilę mamy około 300 podpisów, co jest oczywiście niewystarczające do powstania jednostki. Ponadto niedawno temu zaprosiliśmy do współpracy lokalne instytucje i liczymy, że przyniesie to wymierne efekty. W sumie musimy zebrać ponad 1100 podpisów poparcia, a więc jeszcze dużo pracy przed nami. Korzystając z okazji, chciałbym zachęcić wszystkie osoby, zarówno mieszkańców dzielnicy, jak i osoby spoza, do pomocy przy zbieraniu podpisów. Każda pomoc jest ważna!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
30 − 2 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.