Mieszkańcy Burowca alarmują, że wąwóz po dawnej linii kolei piaskowej ciągle jest zasypywany. Wcześniej trafiały do niego odpady m.in. z budowy miejskiego basenu i  parkingu. Teraz jedna z firm, które działają w wąwozie stara się aby na jego terenie przetwarzać odpady. Napisała do Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie, ale pozwolenia nie dostała. Mieszkańcy alarmują o kolejnych działaniach na terenie systematycznie zasypywanego wąwozu, który sąsiaduje m.in. z terenami, na których powstają lokale w ramach programu Mieszkanie Plus.

Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że z terenu budowy miejskiego basenu przy ulicach gen. J. Hallera i Konnej wywożony jest urobek, który następnie trafia do pobliskiego wąwozu po linii kolei piaskowej. Dopiero po dłuższym czasie władze Katowic przyznały, że proceder wyrzucania odpadów był nielegalny. Następnie wąwóz był zasypywany urobkiem z terenu budowy miejskiego parkingu przy ul. J. Korczaka. Mieszkańcy na dowód pokazują wiele nagrań, na których widać trasę przejazdu ciężarówek oraz ich tablice rejestracyjne. Wąwóz ciągle jest zasypywany w kierunku alei Roździeńskiego.

Reklama

– Obecnie sprawy te są rozpatrywane przez instancje, do których właściciel się odwołał. W toku prowadzonych czynności rzeczywiście wykazano, że wykonawca przekazał ziemię z budowy parkingu podmiotowi, który złożył je w wąwozie, niemniej jednak cały urobek został przetransportowany przez wykonawcę w inne – nie budzące zastrzeżeń – miejsce. Wąwóz na bieżąco patroluje straż miejska – mówi Ewa Lipka rzecznik katowickiego magistratu. Odwołanie firmy Alora Group z Jaworzna ma być rozpatrywane przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze pod koniec sierpnia.

Nielegalne odpady

Według zapewnień władz miasta wywożenie ziemi było niezgodne z umową, jaką na wykonanie parkingu zawarto między Miejskim Zarządem Ulic i Mostów a firmą zewnętrzną, która zajmowała się tym procederem. Wywózki dokonywano kilkoma ciężarówkami, a urobek był rozprowadzany po terenie wąwozu przez dwie koparki. Władze Katowic zapewniły, że ziemia z budowy parkingu została wywieziona z wąwozu. Według mieszkańców nic takiego się jednak nie stało.

Póki co nie widziałem, aby ziemia została zabrana, czy to przez wykonawców, czy też przez właścicieli terenu – napisał na portalu społecznościowym jeden z mieszkańców osiedla przy ul. gen. W. Andersa, sąsiadującego bezpośrednio z wąwozem.

–  Przedstawiciel MZUiM Katowice sporządził dokumentację fotograficzną z wywozu ziemi pochodzącej z budowy parkingu – zaznacza Ewa Lipka z magistratu.

– W wąwozie wciąż pracuje sprzęt budowlany (spycharka oraz wywrotki). Spycharka ewidentnie przenosi ziemię w kierunku osiedla przy ul. Andersa aby dać złudzenie usunięcia części ziemi. Dodatkowo jednak na bieżąco zwożona jest nowa ziemia – mówi nam Aleksander, mieszkający w pobliżu wąwozu. Dodaje, że zebranie konkretnych dowodów przez mieszkańców jest utrudnione, ponieważ operator spycharki widząc kogoś natychmiast przerywa pracę i podchodzi, próbując tą osobę zastraszyć i zniechęcić.

Pod oknami mieszkańców

Firma Eminent z Jaworzna wystąpiła do Urzędu Marszałkowskiego o: „udzielenie zezwolenia na przetwarzanie odpadów poza instalacjami i urządzeniami na terenie zlokalizowanym w Katowicach w rejonie ul. Mroźnej”.

Urzędnicy marszałka, przedstawiciele Urzędu Miasta Katowice i firmy Eminent spotkali się na terenie wąwozu. Oględziny terenu wskazały jednoznacznie, że chodzi o wąwóz po dawnej kolei piaskowej.

– Teren objęty przedmiotem wniosku sąsiaduje od strony ul. Mroźnej z zabudową mieszkaniową jednorodzinną oraz od strony ul. Korczaka z terenami niezabudowanymi porośniętymi niską roślinnością zieloną. Wnioskodawca planuje powyższy teren wąwozu wypełnić odpadami zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 11 maja 2015 r. w sprawie odzysku odpadów poza instalacjami i urządzeniami – czytamy w piśmie Urzędu Marszałkowskiego.

Urząd Marszałkowski ostatecznie umorzył postępowanie, bo firma powoływała się na przepisy odnośnie zapadlisk i wyrobisk, które nie odnoszą się zdaniem urzędników do wąwozów. W dodatku miasto Katowice stwierdziło, że planowane wypełnienie tego terenu odpadami jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Urząd Marszałkowski chciał żeby firma Eminent ustosunkowała się do sprawy lub złożyła dodatkowe wyjaśnienia. Firma nie skorzystała z przysługującego jej prawa. Może jeszcze odwołać się od decyzji marszałka do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Reklama

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
19 + 11 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.