Komisja Polityki Społecznej Rady Miasta Katowice / fot. InfoKatowice.pl

Projekt planu naprawczego dla Szpitala Murcki już jest, ale na razie Urząd Miasta Katowice się nim nie chwali. W czwartek (08.06) radni na Komisji Polityki Społecznej chcieli się z nim zapoznać, ale nie było im to dane, pomimo takiego punktu w trakcie posiedzenia komisji. Miasto pokaże dopiero gotowy dokument – najpóźniej we wrześniu – obecnie jest konsultowany i analizowany. Wkrótce ruszy audyt finansowy szpitala, a chwalenie się prezydenta i radnych za przekazanie 5 mln zł na szpital, spotkało się z pytaniem od jednego z mieszkańców: „A ile poszło na GKS?”. 

O sprawie Szpitala Murcki informowaliśmy już w zeszłym roku. Spółka była wtedy prawie 9 mln zł na minusie. Miasto miało przygotowany plan połączenia placówki z Górnośląskim Centrum Medycznym. Jednak po protestach mieszkańców, którzy domagali się m.in. dymisji prezydenta Katowic Marcina Krupy, ten ostatecznie zdecydował, że miasto połączy Szpital Murcki z GCM.

Reklama

Prezydent Katowic zobowiązał zarząd spółki Szpital Murcki do przygotowania planu naprawczego. Radni chcieli się z nim zapoznać w maju.

– Mamy czerwiec, ten plan naprawczy gdzieś tam jest, jeszcze nieprzedstawiony do końca, opinii publicznej się nie informuje. Z naszej strony są obawy, że to wszystko idzie za wolno, a dług szpitala się ciągle powiększa – powiedział na komisji Gabriel Tomczak, mieszkaniec Murcek.

Obecnie miasto ma projekt planu, zaprezentuje dopiero jego wersję ostateczną – najpóźniej we wrześniu. Na dniach ma ruszyć także audyt finansowy Szpitala Murcki, który przeprowadzi wynajęta do tego firma..

Z tematu szpitala na GKS Katowice

Na ostatniej sesji Rady Miasta radni zgodzili się na dokapitalizowanie Szpitala Murcki poprzez wykup udziałów. Gdyby tego nie zrobiono, to spółce groziła upadłość. – To jest coś, co dzisiaj dla szpitala w Murckach jest najważniejsze – przekonywał na komisji radny Damian Stępień (Forum Samorządowe).

Radni rządzącej koalicji kilka razy przypominali o pomocy dla Szpitala Murcki i sami wywołali przysłowiowego wilka z lasu.

– A ile poszło na GKS? – zapytał Stanisław Węgliński, rozczarowany wynikami drużyny piłkarskiej. Mieszkaniec Murcek jak sam podkreślał jest zachwycony nie tylko grą drużyny siatkarskiej, ale też atmosferą w trakcie meczy – zupełnie odwrotnie jest w przypadku piłki nożnej, a sam jest kibicem.

– Prezesa się wybiera z kiboli. Ja pytam się nie raz kibiców, gdzie chodzicie? „Panie Stasiu my na mecze nie chodzimy, my idziemy na ustawkę”. Mamy odpowiedź, za pieniądze nasze – dodał oburzony mieszkaniec Katowic.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
10 × 1 =