foto: Erdem Yildiz

W Katowicach odnotowano przypadki zgonów z powodu grypy i gruźlicy w 2016 roku. To jednak nie wszystko – u jednego z mieszkańców stwierdzono wirusową gorączkę krwotoczną Ebola, wskazywały na to badania i wywiad z pacjentem.

Z raportu katowickiego sanepidu wynika, że na terenie miasta w zeszłym roku odnotowano większą zachorowalność na choroby zakaźne. W 2016 roku potwierdzono 7475 przypadków, to więcej niż w 2015 roku – 5819 przypadków. W sumie hospitalizowano 593 osoby.

Ludzie umierali

– Odnotowano 10 zgonów z powodu choroby zakaźnej, które dotyczyły 3 osób zakażonych prątkami gruźlicy, 2 osób z zakażeniem układu pokarmowego bakterią z gatunku Clostridium difficile oraz 5 zgonów z powodu zakażenia wirusem grypy – czytamy w raporcie sanepidu.

W zeszłym roku w sumie biorąc pod uwagę wszystkie choroby zakaźne, odnotowano najwięcej przypadków grypy 4151 ( w 2015 r – 1396 przypadków). Najczęściej chorowały osoby w wieku od 16-64 roku życia. W sumie hospitalizacji wymagało 87 osób.

Dużo było również chorób wieku dziecięcego – 1549 przypadków. Dominującą chorobą była ospa wietrzna – 1318 przypadków, pojawiło się też 8 przypadków świnki. W 33 przypadkach odnotowano krztuśca (39 przypadków w 2015 roku).

Rośnie liczba chorych na gruźlicę

W porównaniu do 2015 roku, w minionym roku wzrosła zachorowalność na gruźlicę w Katowicach. W 2016 roku odnotowano 81 przypadków, rok wcześniej tylko 68.

– Na podstawie analizy przeprowadzonych wywiadów epidemiologicznych ustalono, że podobnie jak w latach ubiegłych, zapadalność na gruźlicę wzrasta wraz z wiekiem i w większości dotyczy osób o niskim statucie socjalno-bytowym – wyjaśniają w raporcie pracownicy sanepidu.

Najwięcej zachorowań przebiega w postaci gruźlicy płuc. Najczęściej chorowały niepracujące osoby dorosłe (54 przypadki), renciści i emeryci (17 przypadków). W 9 odnotowanych przypadkach zachorowały pracujące osoby dorosłe, w jednym przypadku osoba niepełnoletnia.

Ebola, której nie było

U jednego z pacjentów leżących na oddziale katowickiego szpitala pojawiło się podejrzenie wirusowej gorączki krwotocznej Ebola. Taki wnioski wyciągnięto z powodu stanu zdrowia pacjenta, badań i wywiadu z chorym. Pacjent przed zachorowaniem przebywał w krajach Afryki Zachodniej – m.in. w regionach Sierra Leone, Senegal, Gambia. Ostatecznie trafił do Kliniki Chorób Zakaźnych w Krakowie. Tam się okazało – w wyniku dalszych badań laboratoryjnych – że to jednak nie Ebola. Rozpoznano malarię.

Na malarię również zachorowała 26-latka, która przebywała w Afryce. To tropikalna choroba pasożytnicza, która może prowadzić do zgonu.

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
3 + 4 =