/ fot. Michał Kasperczyk

W Tychach jest obecnie 11 stacji naprawy rowerów. To coś czego katowiccy rowerzyści na pewno mogą pozazdrościć tyskim. Dlaczego? Na stacji można dokonać podstawowej naprawy roweru, zmienić oponę, dokręcić śrubkę czy napompować koło. Korzystać z nich mogą też właściciele deskorolek i hulajnóg. Nadają się też do naprawy wózków dziecięcych.

Po zimie zamontowano w Tychach ponownie 8 stacji naprawy rowerów – te są bezpłatne i samoobsługowe. Tak się spodobały w mieście, że aż pojawiły się trzy nowe, które kosztowały 22 tys. zł.

– Na miejscu możemy skorzystać m.in. z klucza nastawnego i klucza płaskiego, śrubokręta z różnymi końcówkami, łyżki do opon oraz pompki powietrza z adapterem na wszystkie zawory rowerowe. Narzędzia są trwale przymocowane do stacji i chronione przed deszczem – wyjaśnia radny Michał Kasperczyk, członek Stowarzyszenia Sportowego NOL-Tychy. – Oprócz tego, aby serwis był łatwiejszy, rower można zawiesić na specjalnych wspornikach i dokonać nawet poważniejszych napraw – dodaje.

Stacje powstały głównie z myślą o rowerzystach ale skorzystać mogą z nich również rodzice, którzy wożą swoje dzieci w wózkach oraz dla niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Warto dodać, że w dwóch nowych stacjach (przy skateparku i przy ul. Stoczniowców 70) będzie można też naprawić deskorolki.

Tychy natomiast na wzór Katowic zaczęły inwestować w rower miejski. Od maja w 4 lokalizacjach na terenie miasta pojawi się w sumie 40 jednośladów do wypożyczenia.

Stacja naprawy rowerów / fot. UM Tychy

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
26 + 30 =