foto: Infokatowice.pl

Ciało na ul. Plebiscytowej. Najpierw znaleziono ciało w klatce schodowej na ulicy Plebiscytowej, tego samego dnia do sklepu z dopalaczami przy tej samej ulicy, weszła katowicka policja zatrzymując specyfiki, którymi raczą się klienci przybytku. Jak się okazało to nie dopalacze zabiły 26-latka. Są wyniki badań toksykologicznych. 

Ciało mężczyzny znaleziono na ulicy Plebiscytowej 19 listopada, nie miał żadnych widocznych obrażeń, które mogłyby wskazywać na przyczynę śmierci. Wtedy jeszcze nie było wiadomo kim był. Policja zdecydowała się na wejście do sklepu z dopalaczami. Prokuratura zleciła sekcję zwłok, która nic nie wykazała. Następnie zlecono badania toksykologiczne.

Reklama

Jak się okazało, to nie dopalacze zabiły 26-latka a alkohol. Wyniki badań toksykologicznych nie pozostawiły złudzeń – zmarły miał we krwi 2,7 promila, w moczu 3,8 promila alkoholu etylowego. – Biegły stwierdził, że jest to przyczyna zgonu – usłyszeliśmy w prokuraturze.

– Nie wykryto środków psychotropowych – powiedziała w rozmowie z InfoKatowice.pl Bogusława Szczepanek-Siejka z Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe. W organizmie 26-latka nie znaleziono również żadnych innych środków odurzających.

Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna przed śmiercią pokłócił się ze swoją konkubiną i wyszedł z domu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
26 × 15 =