FOTO: Szezlong

Off Festival rozpoczyna się 1 sierpnia, a już jest o nim głośno i to wcale nie w związku z kampanią promującą to wydarzenie. Zespoły protestują przeciwko złemu traktowaniu na imprezie Artura Rojka.

O co tyle hałasu? Dwa zespoły „We cal lit a sound” oraz „Szezlong” apelowały na swoich facebook’owych profilach aby nie głosować na nich w konkursie SMS-owym. Większość zespołów została zaproszona przez organizatora, który wypłaci im wynagrodzenia za występ. Ale te mniej znane, aby zagrać na imprezie w stolicy województwa śląskiego, musiały wystartować w konkursie. Jury wyłoniło finałową dziesiątkę, po czym głos oddano fanom. Za pomocą SMS-ów mogli wybrać ten jeden z dziesięciu, który wystąpi na scenie w Dolinie Trzech Stawów.

Reklama

– Po zapoznaniu się z regulaminem, dowiedzieć się można, że beneficjenci konkursu dojechać na festiwal muszą za własne pieniądze. Organizator zapewnia jedynie hotel, nie zapewnia natomiast żadnej gaży, więc debet wygenerowany przy takim przedsięwzięciu jest wprost proporcjonalny do odległości. Jeśli zespół/artysta nie mieszka w pobliżu terenu festiwalu i nie preferuje pielgrzymek pieszych – najpewniej będzie stratny – wypowiadają się artyści WCIAS.

Czarę goryczy zespołów przelał system głosowania fanów i wyciągania z ich kieszeni pieniędzy. Bagatela 2,46 zł za jeden oddany głos. – Uzbierana suma z wszystkich głosów (…) powinna wygenerować przychody liczone w tysiącach złotych. Czy ta kwota – być może z niewielkim jej wsparciem – nie wystarczy na to, by potraktować zespoły z należnym szacunkiem i zrekompensować im koszty dotarcia na teren festiwalu? – pyta formacja WCIAS.

[quote_right](…) nie chodzi o grubą kasę, tylko o zasady, szacunek i godne traktowanie muzyków – komentują artyści Szezlong’a.[/quote_right]

Muzycy obu zespołów podkreślali że na Offie wystąpić by chcieli, z resztą WCIAS miał już okazję w 2010 roku. Niemniej jednak swój protest wobec formuły wyboru zespołów ogłosili przede wszystkim dlatego, że muzycy nic nie będą z tego mieli, a cała suma pieniędzy trafi do organizatora OFFa i do operatora sieci komórkowej.

– A tak na serio tutaj naprawdę nie chodzi o grubą kasę, tylko o zasady, szacunek i godne traktowanie muzyków… To, że skrytykowaliśmy pewne nieodpowiadające nam mechanizmy wcale nie oznacza, że obrażamy się na festiwal, który jest świetną imprezą pod względem muzycznym i towarzyskim. Tak jak co roku część z nas się tam wybiera, więc do zobaczenia w Katowicach – komentują artyści Szezlong’a.

Komentarze osób niezaangażowanych w spór, nie pozostawiają wiele miejsca wyobraźni i podkreślają tylko, że organizatorzy festiwali i koncertów konsekwentnie obniżają i tak już zaniżone standardy. Akcję zespołów poparło prawie 400 osób.

Organizatorzy OFF przy ogłaszaniu wyników SMS-owego konkursu zapewnili, że sposób wyłaniania zespołów będzie poddany dyskusji. Przy okazji wbili szpilę, przypominając, że zespoły zaakceptowały regulamin. – Dotarły do nas głosy, że niektóre zespoły są niezadowolone z warunków konkursu. Z pokorą przyjmujemy krytykę i obiecujemy wyciągnięcie wniosków. Równocześnie wyrażamy zdziwienie, że ci sami artyści kilka tygodni wcześniej dobrowolnie do konkursu przystąpili i zaakceptowali regulamin – piszą organizatorzy festiwalu.

– Od początku mówiliśmy, że to zaplanowana akcja – mówi Filip Majerowski z zespołu WCIAS. – Chcieliśmy wejść do finału, by dotrzeć do organizatorów i zwrócić uwagę na nasze postulaty – dodaje.

Reklama

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
24 − 8 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.